Patrząc na rynek podczas ostatnich trzech sesji, wyraźnie widać rosnące napięcie i oczekiwanie na korektę ostatnich wzrostów. Owo rosnące napięcie bardzo dobrze obrazuje kształt świec, które charakteryzują się wysokimi, górnymi cieniami. Cienie te z kolei świadczą o trwającej realizacji zysków, jednak na razie wszystko się odbywa nad poziomem wsparcia, które wyznacza linia szyi podwójnego dna, przebiegająca na wysokości 1167 pkt. Wsparcie to dodatkowo wzmacnia połowa białej świecy z 28 października i obecnie zejście poniżej tego poziomu wiązałoby się z dużym ryzykiem dla posiadaczy akcji, gdyż wówczas można by mówić o nieudanej próbie wybicia. To mogłoby wiązać się z powrotem indeksu WIG20 nawet do poziomu 1100 pkt. Takie ryzyko oczywiście istnieje, niemniej w grę wchodzi także nieco bardziej optymistyczny scenariusz, zakładający korektę boczną, przebiegającą tak, jak ma to miejsce od wtorku, ponad wspomnianym poziomem wsparcia.

Trudno ocenić, która z przedstawionych prognoz ma większą szansę realizacji, gdyż zadecyduje o tym dopiero przełamanie wsparcia (1167 pkt.) lub pokonanie oporu na 1194 pkt. Faktem jest jednak, iż trwający trzy dni ruch boczny pozwolił na schłodzenie takich wskaźników, jak Ultimate Oscillator, Price ROC oraz wskaźnika impetu. RSI (14) balansuje co prawda na granicach wykupienia, ale nie występują na razie żadne dywergencje, co teoretycznie stwarza szansę na kontynuację wzrostów. Tym bardziej że silny ruch w górę wskaźnika ADX sygnalizuje pojawienie się nowego trendu.

Dlatego też, jeżeli obecna korekta zakończy się wybiciem w górę, wówczas będzie można liczyć na kontynuację wzrostów w średnim terminie do poziomu 1300 pkt. Ewentualna korekta obecnej fali wzrostowej może nastąpić dopiero z poziomu ok. 1220 pkt.

Uwzględniając dodatkowo wykres 60-min indeksu, gdzie wyraźnie widać obronę poziomu 1170 pkt., pozostaję optymistką i liczę na realizację korzystnego dla byków scenariusza.