Po chudym wrześniu, gdy wartość jednostek rozrachunkowych funduszy emerytalnych zwiększyłą się zaledwie o 0,22%, wyniki października były znacznie lepsze. Najbardziej wzrosła wartość jednostki rozrachunkowej OFE ING Nationale-Nederlanden - 4,87%. Niewiele gorszy był OFE Sampo - jego jednostka zdrożała o 4,41%. Te dwa fundusze są w pierwszej trójce pod względem wyników od końca 2000 r. Sampo zarobił od tego czasu przeszło 25%, a ING NN - niespełna 23%.
W ubiegłym miesiącu dobre rezultaty osiągnęły też inne duże fundusze. OFE Commercial Union zarobił 4,30% (prawie 21% od końca 2000 r.), Zurich - 4,27% (16,53%), OFE PZU - prawie 4,2% (i ponad 23% od końca 2000 r.).
Motorem wzrostu wartości jednostki w ubiegłym miesiącu były zwyżkujące ceny akcji. WIG20 zwiększył się prawie o 13%, co jest rezultatem dawno nie notowanym na GPW. Przez ostatnie miesiące spadki cen walorów spółek obniżały lub w najlepszym razie hamowały wzrost wartości jednostek - głównym źródłem zysków funduszy były papiery dłużne. Część OFE zdecydowała się na znaczące redukcje udziału akcji w portfelach i koncentrowała się na obligacjach skarbowych. Jednak w październiku ta strategia spowodowała, że ich zyski były znacznie niższe od konkurencji. Najgorzej wypadł OFE Pekao, którego jednostka wzrosła o 1,85%, a na drugim od końca miejscu znalazł się OFE Skarbiec--Emerytura z wynikiem 2,82%.
W ubiegłym miesiącu wygrały te fundusze, które konsekwentnie utrzymują w swoich aktywach duży udział akcji. Do najbardziej agresywnych pod tym względem OFE należą największe fundusze.
W ubiegłym miesiącu znacznie wzrosła także wartość aktywów funduszy emerytalnych - z 27,4 mld zł do 29,2 mld zł. Jest to w znacznym stopniu zasługa ZUS-u, który przekazał do OFE grubo ponad 1 mld zł. Jednak duża kwota, przeszło 400 mln zł, została wysłana w ostatni dzień roboczy października i na konta funduszy trafiła już w listopadzie. Oznacza to, że większość przyrostu wartości aktywów funduszy w ubiegłym miesiącu, ok. 1,4 mld zł, to zyski z inwestycji.