Największym sukcesem Polski w sferze ściągania inwestycji zagranicznych w przemyśle motoryzacyjnym wydaje się ostatnia decyzja władz japońskiego koncernu Toyota, który zdecydował się zlokalizować w naszym kraju nową fabrykę silników. Zakład w Jelczu-Laskowicach ma produkować początkowo 120 tys. sztuk silników diesla rocznie do modeli yaris i avensis. Budowa obiektu będzie kosztowała ok. 170 mln euro, a zatrudnienie w nim znajdzie ok. 350 osób. Wszystkie produkowane u nas silniki trafią na eksport, między innymi do nowej fabryki w czeskim Kolinie, budowanej przez Toyotę wspólnie z koncernem Peugeot-Citroen. Japończycy nie wykluczają, że w miarę wzrostu zainteresowania silnikami diesla w Europie Zachodniej produkcja fabryki w Jelczu może wzrosnąć nawet do 300 tys. sztuk rocznie.
Jest szansa na peugeoty
Jednak inwestycje Toyoty może w najbliższych miesiącach przyćmić francuski koncern PSA Peugeot-Citroen. Kilka dni temu Polskę obiegła bowiem informacja, że Francuzi planują budowę nowej fabryki samochodów w Europie Środkowowschodniej. Jedną z potencjalnych lokalizacji branych pod uwagę przez PSA jest Polska. Fabryka ma kosztować 700 mln euro, zatrudniać 3,5 tys. ludzi oraz produkować rocznie nawet 300 tys. małych samochodów. Zakład ma zacząć działalność w 2006 roku, a decyzja o jego lokalizacji zapadnie na początku przyszłego roku. Polski rząd liczy, że wybór padnie na nasz kraj. - Mamy nadzieję, że ta fabryka powstanie w Polsce, zwłaszcza że gdy PSA i Toyota decydowały o lokalizacji fabryki yarisów w Czechach, Francuzi byli bardziej przekonani do Polski niż do Czech - mówi J. Piechota.
Będzie NSC
Dobre informacje dotarły do nas także z Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Daewoo-FSO w Warszawie. Akcjonariusze Daewoo--FSO zdecydowali o powołaniu New Small Company, spółki, która ma przejąć część majątku warszawskiej fabryki i kontynuować produkcję samochodów. Zainteresowanie inwestycją w NSC ciągle wykazuje brytyjski Rover. Linia produkcyjna, którą chce uruchomić, ma kosztować ok. 225 mln dolarów. Za co najmniej 20% udziałów w NSC Rover jest gotów zapłacić kolejne 125 mln dolarów. Ostateczna decyzja w sprawie powołania NSC ma zapaść, gdy wyrażą na to zgodę przedstawiciele koreańskich wierzycieli Daewoo-FSO oraz centrali Daewoo w Korei.