Na walnym, które odbędzie się 27 listopada, akcjonariusze Stalexportu podejmą uchwałę o podwyższeniu kapitału z wyłączeniem prawa poboru. Walory mają trafić do wierzycieli, z którymi spółka zawarła układ. Przypomnijmy, że zgłosiła do niego 610 mln zł. Uzyskała 40-proc. redukcję długu i zgodę na spłatę 25% w ratach. Pozostała kwota wierzytelności, czyli 212 mln zł, ma być skonwertowana na akcje.
Katowicka firma, handlująca metalami, chce zaoferować wierzycielom od 86 do 106 mln walorów (obecnie jej kapitał dzieli się na 12,8 mln papierów). - Emisja dojdzie do skutku, jeżeli co najmniej 172 mln wierzytelności zostanie skonwertowanych na akcje. Subskrypcja może zostać przeprowadzona najwcześniej w połowie stycznia przyszłego roku - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu.
Jeżeli na konwersję wszystkich wierzytelności zgodzą się obligatariusze (spółka winna jest im 50 mln zł), to przy założeniu, że Stalexport wyemituje tylko 86 mln walorów, będą kontrolować ponad 25% jego kapitału. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego wierzytelność wynosi około 35 mln zł, będzie posiadał prawie 18% akcji. Spore pakiety przejmą też banki. EBOR, dotychczasowy największy akcjonariusz Stalexportu (na 29% kapitału), będzie kontrolował tylko niecałe 4% walorów.