Złoty kontynuuje swoją dobrą passę. Co ciekawe, tym razem nie przeszkadza mu w tym nawet silne euro (zazwyczaj przy umacniającym się kursie wspólnej waluty złoty tracił na wartości do koszyka walut). Wczorajszego dnia krajowa waluta otworzyła się na poziomie 7,10% odchylenia od starego parytetu i konsekwentnie zyskiwała na wartości w ciągu dnia. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest niesłabnące zainteresowanie polskimi aktywami ze strony zagranicznych funduszy inwestycyjnych i banków.

Na światowych rynkach walutowych główna uwaga zwrócona jest na wynik posiedzenia amerykańskiego banku centralnego. Przy konsensusie co do obniżki, część inwestorów spodziewa się nawet ruchu o 50 pkt. bazowych. Z tego powodu, nawet pomimo wzrostów na światowych rynkach akcji, w ostatnich dniach dolar stracił zarówno do japońskiego jena, jak i do euro.

Na zakończenie dnia inwestorzy kupowali dolary amerykańskie po 3,97 złotego, a kurs euro wynosił 3,98 złotego. W stosunku do starego parytetu oznaczało to odchylenie o 7,40%. W najbliższym czasie złoty może dotrzeć do 8%.