Na większości europejskich giełd kursy akcji od rana wczoraj spadały. Po części było to zapewne wynikiem chęci realizacji zysków po wyjątkowo ostrych poniedziałkowych wzrostach. Nastroje inwestorów popsuły też rezultaty ankiety, z których wynika, że wprawdzie w październiku sektor usług odnotował wzrost, ale indeks obliczany przez NTC Research wyniósł zaledwie 50,1 pkt. 50 punktów jest granicą między spadkiem i wzrostem aktywności w badanej branży. Najbardziej inwestorów zaniepokoił jednak spadek zamówień utrzymujący się już drugi miesiąc z rzędu i obniżenie prognoz rozwoju w najbliższych miesiącach. W Londynie najwięcej traciły akcje British Airways. Ich kurs spadł o 9,3%, mimo że te największe europejskie linie lotnicze zapowiedziały powrót do rentowności w tym roku. Spółka poinformowała jednak również, że nie wypłaci dywidendy za I półrocze.
Po kilku godzinach spadków na główne europejskie parkiety wrócił jednak optymizm. Po części na wieść o kolejnym dniu wzrostów na NYSE, a po części w nadziei na obniżkę stóp procentowych jeszcze w tym tygodniu.
W rezultacie FT-SE 100 zyskał wczoraj 0,11%, CAC 40 wzrósł o 0,89%, a DAX do godz. 18.00 naszego czasu zwyżkował o 0,86%.
Kursy akcji większości amerykańskich spółek rosły wczoraj od początku notowań, co skutkowało trzecim z kolei dniem zwyżki indeksu Dow Jones Industrial Average. O ponad 4% zdrożały papiery Boeinga, a prawie 1,5% zyskały walory United Technologies. Był to wyraz oczekiwań inwestorów, że bez względu na to, która partia wygrała wczorajsze wybory, budżet obronny USA i tak będzie zwiększony. To oznacza wzrost zamówień dla największego na świecie koncernu lotniczego i dla producenta silników odrzutowych Pratt & Whitney.
Indeks aktywności sektora usług w USA spadł wprawdzie w październiku do 53,1 pkt., z 53,9 we wrześniu, ale był to wynik lepszy niż prognozowane przez analityków 51,7. W tych trudnych czasach wystarczy, by jakiś wskaźnik spadł mniej niż oczekiwano, a już w inwestorów wstępuje optymizm. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 0,48%, Standard & Poor`s 500 o 0,13%, a Nasdaq spadał o 0,59%.