NWZA Centrozapu zostało zwołane na 15 listopada. Projekty uchwał zakładają zobowiązanie zarządu do opracowania i przeprowadzenia programu emisji menedżerskiej. - Mamy nadzieję, że opcja ta zmobilizuje i zwiąże pracowników z firmą. Samo dojście emisji do skutku jest jednak uzależnione od wyników, jakie spółka osiągnie w przyszłym roku - powiedziała Ilona Saft, rzecznik prasowy Centrozapu. Projekt zakłada podwyższenie kapitału zakładowego do 31 grudnia 2004 r. maksymalnie o 10 mln zł, w drodze emisji 2 mln sztuk akcji, każda po cenie emisyjnej 5 zł. Wszystkie nowe walory mają być objęte przez kadrę kierowniczą i kluczowych pracowników grupy Centrozap. Obecnie w obrocie znajduje się 2,7 mln akcji.
Stosunek nowej emisji do liczby dotychczasowych akcji jest dość zastanawiający. Przedstawiciele spółki zaznaczają jednak, że jest to wciąż jeszcze tylko plan i wskazują na możliwe rozłożenie podwyższenia kapitału w czasie. Wśród obecnych akcjonariuszy spółki znajdują się byli członkowie zarządu, wciąż pracujący dla Centrozapu. Warunkiem emisji jest osiągnięcie przez spółkę-matkę w 2003 r. zysku netto na sprzedaży i zysku netto. W pierwszym półroczu tego roku holding poniósł ponad 18 mln zł strat, natomiast Centrozap na poziomie nieskonsolidowanym stracił 0,4 mln zł. Spółka zapewnia jednak, że program naprawczy jest sukcesywnie realizowany. - Sytuacja na naszym rynku nie jest łatwa, jednak raty układu wierzycielskiego są terminowo spłacane, a zarząd konsekwentnie rozwiązuje stare problemy spółki. Możemy być umiarkowanymi optymistami. Planujemy ten rok skończyć na plusie - dodała I. Saft. O tym, że spółka jest w tarapatach, zrobiło się głośno w 2000 r., kiedy nowy zarząd ocenił pracę swoich poprzedników. Firma utworzyła w tym samym roku 171,1 mln zł rezerw, poniosła 192 mln zł strat, a jej akcje zostały przecenione o kilkadziesiąt procent.