Być może posłowie sięgną po nie w drugim czytaniu projektu, gdy już będzie jasne, co dalej z abolicją podatkową.

Niekonstytucyjność podatkowego "darowania win" to 600 mln zł mniej w budżecie. - Celowo na razie nie ruszaliśmy zapisów o wpływach z abolicji. Drugie czytanie odbędzie się już po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. W razie czego mamy rezerwy, dzięki którym możemy pokryć ten brak - uważa przewodniczący Czerniawski.

Jeśli sprawa abolicji ułoży się po myśli rządu, to klub SLD ma już listę, na co przeznaczyć dodatkowe dochody. - Uznaliśmy, że dodatkowe 200 mln zł powinno trafić na opiekę społeczną, ok. 150 mln zł na ochronę zdrowia, głównie restrukturyzację szpitali, a 100 mln zł na poprawę bezpieczeństwa - wylicza szef KFP. Zdaniem posła Czerniawskiego, komisja wstrzymała się z wykorzystaniem "zapasów" już teraz, by zostawić sobie większe pole manewru podczas dalszych prac. Jednym ze źródeł ma być zwiększenie wpłat z banku centralnego. Według rządowego projektu, mają one wynieść prawie 3,6 mld zł. To i tak o ponad 1,6 mld zł więcej w porównaniu z zapisem w tegorocznej ustawie.

Mniejsze koszty obsługi długu wraz z oszczędnościami w wydatkach instytucji centralnych spoza rządowej administracji dały w sumie ponad jedną trzecią pieniędzy wygospodarowanych do tej pory przez komisję (łącznie 388 mln zł). To niewiele w porównaniu z oczekiwaniami, jakie rozbudziło Ministerstwo Finansów i rządząca koalicja. Wzrost wydatków w tych instytucjach był podawany jako przykład rozrzutności, i to właśnie one miały być jednym z najważniejszych źródeł pozyskania dodatkowych środków. - W sprawie instytucji nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Być może uda się jeszcze coś zaoszczędzić w toku dalszych prac. Według mnie, ich wydatki powinny rosnąć o 4%, czyli tak, jak płace w sferze budżetowej - stwierdził M. Czerniawski.

Większość z 388 mln zł trafiła do puli środków na dodatki mieszkaniowe. Rząd zaplanował na ten cel ok. 50 mln zł - ośmiokrotnie mniej niż w ustawie na ten rok. Sprawa dodatków pogodziła część posłów koalicji i opozycji. Ostatecznie komisja przeznaczyła na ten cel 350 mln zł. Reszta (ok. 38 mln zł) trafi do rezerwy celowej na wspieranie rozwoju technologicznego.