Ostatnie dni to gwałtowne spadki, które nadal można traktować jako korektę ostatniej fali wzrostowej. Korektę, na którą część rynku z utęsknieniem wyczekiwała. Jedną ze spółek, która najdotkliwiej odczuła pogorszenie nastrojów na rynku, jest Pekao. Za sprawą jednoznacznie określonego krótkoterminowego trendu kontrakty PEOZ2 należały do najpopularniejszych kontraktów akcyjnych. Największe zainteresowanie instrument ten budził tuż po uformowaniu szczytu. Wtedy też widocznie zwiększyła się liczba otwartych pozycji. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że inwestorzy na rynku futures dobrze wyczuli zmianę trendu - w momencie osiągania szczytu przez instrument bazowy na poziomie 101 zł kontrakt był wyceniany na 99,75 zł.
Koniec piątkowej sesji, zarówno w przypadku akcji Pekao, jak i indeksu WIG20, daje nadzieję na zatrzymanie spadków. By tak się mogło stać konieczna jest obrona wsparcia w strefie 90-90,6 zł wyznaczonego przez lokalne szczyty z sierpnia/września br. Jeżeli to się nie uda, czeka nas przecena do poziomu 84 zł, co dla całego rynku będzie zapewne oznaczać powrót do wrześniowego marazmu.
Za sprawą czwartkowej sesji wyróżniły się również kontrakty PKMZ2, kiedy gwałtowny spadek akcji Prokomu potwierdzony został dużym wolumenem zarówno na rynku spot, jaki i futures. Piątkowe odreagowanie nie było zbyt przekonujące na tle wcześniejszej determinacji niedźwiedzi, dlatego w tym wypadku zajmowanie długich pozycji jest bardzo ryzykownym rozwiązaniem.
Na zakończenie chciałbym jeszcze po pierwsze zwrócić uwagę na stopniową poprawę płynności kontraktu MIDZ2, a po drugie na fakt, że sytuacja tego indeksu jest zdecydowanie lepsza niż WIG20. Obrona wsparcia na poziomie 900 pkt. oraz powrót do przełamanej linii trendu na RSI tworzą dogodny moment do kupna kontraktu.