"Złoty będzie się cechował długofalową tendencją do umocnienia, do aprecjacji, co może być złą wiadomością dla eksporterów. (...) Jeżeli nic złego w drodze do Unii Europejskiej się nie zdarzy, to tak będzie się kształtować rzeczywistość" - powiedział Rosati w wywiadzie dla telewizji informacyjnej TVN 24 we wtorek.
Złoty od kilku tygodni systematycznie wzmacnia się w stosunku do koszyka walut i jego kurs jest najmocniejszy od prawie roku. Rano we wtorek złoty był notowany na poziomie 3,9100/3,9150 zł do dolara i 3,9450/3,9500 zł do euro.
Również analitycy uważają, że złoty będzie nadal się wzmacniał i, jak wynika z ankiety ISB, kurs złotego wobec dolara na koniec roku wyniesie 3,91 zł.
Rosati powiedział także, że co prawda istnieje teoretycznie możliwość interwencji banku centralnego na rynku walutowym, to na razie nie jest ona brana pod uwagę.
"Taka możliwość [interwencji na rynku walutowym - przyp. ISB] istnieje w ustawie 'Prawo dewizowe'. Rada Polityki Pieniężnej nigdy nie powiedziała, że nie będzie interweniować. Naszym zdaniem system kursu płynnego złotego dobrze spełnia swoje zadanie i najlepiej odpowiada interesom gospodarczym Polski" - powiedział Rosati. (ISB)