Wśród podanych do sądu o odszkodowania znajdują się banki: Credit Suisse, UBS, Citigroup, Barclays, Deutsche Bank i J.P. Morgan Chase; firmy naftowe - Exxon Mobil, Total Fina Elf i British Petroleum, a także takie marki, jak Ford i General Motors, IBM, Fujitsu czy RheinMetall. Wymienione przedsiębiorstwa oskarżane są o złamanie sankcji handlowych, nałożonych przez ONZ na RPA. Sankcje te zostały zniesione wraz z wyborem Nelsona Mandeli na prezydenta RPA w 1994 r.
Jubilee 2000 South Africa oraz Khulumani, organizacje zrzeszające aktywistów z RPA, wystąpią w amerykańskim sądzie w imieniu "ofiar sankcjonowanych przez państwo tortur, morderstw, arbitralnych aresztowań, gwałtów i nieludzkiego traktowania" - poinformował prawnik reprezentujący organizacje Charles Abrahams.
Nie jest to pierwszy tego typu pozew złożony w imieniu ofiar apartheidu. W sierpniu br. prawnik amerykański Edward Fagan podał do sądu grupę firm, którym zarzucił czerpanie zysków ze współpracy handlowej z rasistowskim rządem RPA. Suma odszkodowań - m.in. również od Credit Suisse, Citigroup i UBS - jakich w imieniu swych klientów domaga się Fagan opiewa na 100 mld USD. W 1996 r. Ed Fagan wygrał sprawę, dotyczącą martwych kont szwajcarskich, i zmusił banki do wypłaty półtora miliarda dolarów dla ofiar holocaustu.
Na razie nieznana jest wysokość odszkodowań, jakich domagają się pokrzywdzeni w ostatnim pozwie. Prawnicy, mając doświadczenie w wygranych tego typu procesach, wspominają o zawrotnych kwotach. Neville Gabriel, rzecznik Jubilee 2000, oświadczył tylko, że szkody wyrządzone przez apartheid idą w miliardy dolarów.
Pozwani nie oddadzą raczej sprawy walkowerem. - UBS kompletnie odrzuca bezpodstawne i niesprawiedliwe oskarżenia - stwierdził Peter Wuffli, prezes szwajcarskiego banku. - Ubolewamy nad tym, co się wydarzyło w RPA podczas rządów apartheidu - dodał Wuffli, stanowczo jednak zaprzeczając istnieniu jakiegokolwiek związku pomiędzy działaniami jego banku a cierpieniem ofiar represji reżimu w RPA.