Amerykański bank inwestycyjny Morgan Stanley awansował na pierwsze miejsce wśród firm doradzających przy europejskich przejęciach, a w skali globalnej umocnił się na drugiej pozycji. Wszystko dzięki temu, że pomaga HSBC w zakupie za 14,2 mld USD Household International (patrz wyżej).

Doradcą Household International jest Goldman Sachs, i to zapewniło mu zachowanie pierwszego miejsca w światowym rankingu fuzji i przejęć. Ten amerykański bank przez ostatnie trzy lata przewodził też europejskiej stawce, ale w tym roku jest dopiero na siódmym miejscu.

Wartość fuzji i przejęć spadła w tym roku w skali światowej o 30%, a transakcji przekraczających 10 mld USD było zaledwie kilka. Oferta czołowego brytyjskiego banku jest trzecią co do wielkości w tym roku i największą złożoną przez spółkę finansową. Przy znacznie mniejszej wartości, ale i liczbie fuzji i przejęć, niezwykle ważne dla banków inwestycyjnych jest zdobycie kontraktu na doradzanie przy największych transakcjach. Stąd przy każdej z nich lista chętnych jest bardzo długa.

Goldman Sachs i Morgan Stanley tradycyjnie utrzymują się na czołowych pozycjach wśród firm doradzających instytucjom finansowym. W tym przypadku nie przeszkadza im bowiem brak możliwości udzielania kredytów, którymi dysponują banki komercyjne, takie jak Citigroup czy J.P. Morgan Chase.

- Jest to jedyna branża, w której fakt, że doradca przy fuzji może pożyczyć pieniądze, nie ma znaczenia, bo bankom w takich sytuacjach na ogół nie trzeba pożyczać - powiedział agencji Bloomberga Davide Taliente z firmy konsultingowej Oliver, Wyman & Co.