Podczas wczorajszej sesji cała krzywa rentowności przesunęła się w dół, jednak nie towarzyszyły temu większe obroty. Kierunek wyznaczyły banki londyńskie, które rano kupowały obligacje, głównie z sektora dziesięciu lat. Później w trakcie sesji niewiele się już działo. Rynek nie zareagował na ogłoszenie przez Ministerstwo Finansów podaży nowego pięcioletniego benchmarku PS0608 na środowy przetarg. Oferta wyniesie 3 mld zł, co było zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami. Nastrój na rynku jest neutralny, chociaż duże znaczenie ma proces finalizowania negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską, co zwiększa oczekiwania na konwergencję stóp procentowych do poziomów zbliżonych w strefie euro. Na koniec dnia rentowność dwuletniej OK0804 wynosiła 5,63%, pięcioletniej PS0507 5,79%, a dziesięcioletniej DS1013 5,87%. Rentowność była niższa odpowiednio o 12, 10 i 9 punktów bazowych w porównaniu z piątkowym zamknięciem. Ciekawy jest fakt, że węgierski bank centralny obniżył stopę bazową o 50 punktów, do 9%, jako uzasadnienie podając umocnienie forinta. Decyzja ta jest mocno zaskakująca, biorąc pod uwagę odbijającą inflację oraz problemy z restrykcyjnością polityki fiskalnej. Konsekwencją dla polskiego rynku może być wzrost zainteresowania naszymi obligacjami.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora