Niewykluczone że jest to "zagrywka" Rosjan przed rozpoczynającymi się rozmowami z PGNiG o zmianach w kontrakcie jamalskim.
SEG pozwoli na bezpośrednie połączenie systemu gazociągów Rosji z siecią europejską z pominięciem terytorium Polski. Dostawy paliwa nową magistralą mają ruszyć w 2007 roku. Moc projektową gazociąg powinien osiągnąć w 2009 roku. Dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oznacza to stratę pieniędzy, jakie spółka mogłaby pobierać za przesył gazu. Tranzytem przez Polskę do Europy miało płynąć ponad 50 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Nieprzyjemna
niespodzianka...
Zarząd Gazpromu zatwierdził harmonogram realizacji projektu SEG i ma nadzieję, że w krótkim czasie dojdzie do rozmów ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Decyzja o rozpoczęciu budowy oznacza faktycznie rezygnację z realizacji drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa przez terytorium Polski - ocenił wczoraj dziennik "Wiedomosti". Według moskiewskiej gazety, poniedziałkowa decyzja zarządu Gazpromu jest nieprzyjemną niespodzianką dla polskich władz. SEG będzie kosztować 8-10 mld USD, a jego budowa potrwa sześć lat. Zainteresowanie udziałem w tym projekcie zadeklarowali już zachodni partnerzy Gazpromu - Ruhrgas, Wintershall, Total i Gasuny. Dziennik podaje, że przed tygodniem prezes Gazpromu Aleksiej Miller porozumiał się w sprawie współpracy w realizacji projektu z dyrektorem generalnym ds. energetyki i transportu w Komisji Europejskiej, Francoisem Lamoreux.