Reklama

Zagrywka Gazpromu

Zarząd Gazpromu zdecydował o rozpoczęciu realizacji projektu Gazociągu Północnoeuropejskiego (SEG) po dnie Morza Bałtyckiego do Europy Zachodniej - poinformowała rosyjska agencja informacyjna RIA-Nowosti. Oznaczać to może rezygnację rosyjskiej spółki z budowy w Polsce drugiej nitki gazociągu jamalskiego.

Publikacja: 20.11.2002 08:03

Niewykluczone że jest to "zagrywka" Rosjan przed rozpoczynającymi się rozmowami z PGNiG o zmianach w kontrakcie jamalskim.

SEG pozwoli na bezpośrednie połączenie systemu gazociągów Rosji z siecią europejską z pominięciem terytorium Polski. Dostawy paliwa nową magistralą mają ruszyć w 2007 roku. Moc projektową gazociąg powinien osiągnąć w 2009 roku. Dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oznacza to stratę pieniędzy, jakie spółka mogłaby pobierać za przesył gazu. Tranzytem przez Polskę do Europy miało płynąć ponad 50 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Nieprzyjemna

niespodzianka...

Zarząd Gazpromu zatwierdził harmonogram realizacji projektu SEG i ma nadzieję, że w krótkim czasie dojdzie do rozmów ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Decyzja o rozpoczęciu budowy oznacza faktycznie rezygnację z realizacji drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa przez terytorium Polski - ocenił wczoraj dziennik "Wiedomosti". Według moskiewskiej gazety, poniedziałkowa decyzja zarządu Gazpromu jest nieprzyjemną niespodzianką dla polskich władz. SEG będzie kosztować 8-10 mld USD, a jego budowa potrwa sześć lat. Zainteresowanie udziałem w tym projekcie zadeklarowali już zachodni partnerzy Gazpromu - Ruhrgas, Wintershall, Total i Gasuny. Dziennik podaje, że przed tygodniem prezes Gazpromu Aleksiej Miller porozumiał się w sprawie współpracy w realizacji projektu z dyrektorem generalnym ds. energetyki i transportu w Komisji Europejskiej, Francoisem Lamoreux.

Reklama
Reklama

Decyzja Rosjan to pochodna bardzo trudnych negocjacji pomiędzy PGNiG a Gazpromem o zmianach w kontrakcie jamalskim. Ze strony polskiej chodzi o unieważnienie klauzuli "bierz lub płać" - oznaczającej konieczność płacenia za gaz zakontraktowany, a nie odebrany. Istotne jest też dokończenie inwestycji pierwszej nitki gazociągu jamalskiego i budowa drugiej. Według PGNiG, niedokończona inwestycja unieważnia zastrzeżenie "bierz lub płać". Rosjanie domagają się płacenia za nieodebrany surowiec, powołując się na podpisaną długoletnią umowę z określonymi limitami rocznego odbioru.

... czy zagrywka negocjacyjna?

Zdaniem polskiego, rządowego specjalisty, na którego powołują się "Wiedomosti", rosyjska spółka raczej nie zdecyduje się na pominięcie Polski. Wynika to z faktu, że wariant przesyłu gazu przez nasz kraj jest najtańszym rozwiązaniem. Do zwiększenia mocy pierwszej nitki Jamał-Europa z 20 miliardów metrów sześciennych do 33 miliardów metrów sześciennych Gazprom potrzebuje zaledwie 200 milionów USD. Druga nitka o mocy 34 miliardów metrów sześciennych kosztowałaby go 2-2,5 miliarda USD. To znacznie mniej niż inwestycja w SEG.

Decyzja rosyjskiej spółki jest zaskakująca dla PGNiG i przedstawicieli resortów uczestniczących w negocjacjach z Gazpromem. Zwłaszcza że dzisiaj rozpoczynają się rozmowy obu stron na temat dalszych dostaw gazu do Polski i finansowania dokończenia pierwszej nitki gazociągu Jamal-Europa.

Do Polski przyleciał również wczoraj wicepremier Rosji Wiktor Christienko, który będzie rozmawiał z Leszkiem Millerem, premierem RP, o współpracy obu krajów w dziedzinie energetyki. Podczas wizyty rosyjskiemu wicepremierowi towarzyszą m.in. minister transportu oraz wiceminister spraw zagranicznych. Stronę polską, oprócz premiera, dodatkowo reprezentować będą wicepremier Marek Pol i minister gospodarki Jacek Piechota.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama