Wzrostowi głównego indeksu nie sprzyjało uspokojenie na zagranicznych parkietach i spadkowy początek sesji na giełdach amerykańskich. Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,2%, do 1205 pkt., przy sporych obrotach, które w notowaniach ciągłych sięgnęły niemal 240 mln zł.
W kontynuacji czwartkowej silnej zwyżki przeszkodziły banki. Kurs Pekao spadł o 1,5%, do 96,2 zł. Prawie o 1% zostały przecenione BPH PBK i BIG-BG.
Wśród polskich blue chips najlepiej zachował się KHGM (+1,9%), który zyskuje na wartości dzięki utrzymującym się wysokim notowaniom miedzi na światowych rynkach. Nieznacznie zyskały na wartości Telekomunikacja Polska i Orlen. W przypadku ostatniej z tych spółek już po sesji pojawił się komunikat o zmniejszeniu udziału w GDR-ach przez inwestorów zagranicznych. W sektorze teleinformatycznym nadal silny jest Prokom (+1,6%) Gwałtowny chwilowy spadek kursu tej spółki na początku sesji prawdopodobnie był wynikiem błędu maklera wprowadzającego zlecenie. Na wybicie się z trwającego od czerwca trendu spadkowego ma szansę ComputerLand (+2,3%). Uspokoiła się huśtawka notowań na Sofbanku (-1%).
Coraz lepiej radzi sobie Rolimpex (+4,7%). Spółka pokazuje w tym roku przyzwoite wyniki finansowe. Ponadto inwestorzy dobrze przyjęli zamiar wchłonięcia przez nią trzech firm zależnych. Aż 21,6% zyskał Europejski Fundusz Leasingowy. Tak gwałtownej zwyżce sprzyja mała płynność akcji tej spółki (0,5% papierów jest w wolnym obrocie).