Krótki dramt na walorach Prokomu zaczął się o godzinie 10:37. Wtedy na rynek trafiło zlecenie, które w krótkim czasie zaniżyło wartość akcji spółki o 13,5%. Akcja trwała zaledwie minutę. W tym czasie szczęściarze kupili po okazyjnych cenach blisko 3 tysiące akcji. Według informacji krążących po rynku, silna i krótka przecena Prokomu to efekt pomyłki maklera, który przypadkowo skierował na rynek ofertę sprzedaży po każdej cenie. Z naszych informacji wynika, że zlecenie wyszło z jednego z polskich biur maklerskich. Część z pytanych przez nas specjalistów uznała też za prawdopodobny wariant niezgrania dwóch stron transakcji, tak, że oferta po każdej cenie nie znalazła na czas dobrej oferty kupna i "wyczyściła rynek" aż do 109 zł. Od godziny 10:38 cena akcji gdyńskiej firmy wróciła do stanu wyjściowego, czyli do 127 zł (wzrost o 0,8%). Ostatecznie Prokom zakończył piątkowe notowania na poziomie 130 zł i podrożał o 1,6%. n

- Komentarz

Z piątkowego zachowania papierów Prokomu wniosek jest jeden. Czasami warto mieć stałe zlecenia kupna z długim terminem ważności i niską ceną wykonania. Takie pomyłki jak piątkowa zdarzają się na rynku kilka razy w roku.