Czwartkowa sesja Rynku Dnia Następnego Giełdy Energii przebiegła zgodnie z miesięczną tendencją. Nieznacznie większy popyt spowodował wzrost średniej arytmetycznej ceny energii elektrycznej do 102,81 zł/MWh. Kursy w poszczególnych godzinach doby wahały się w granicach od 87 do 130 zł. Ceny energii elektrycznej godzin szczytowych (największego zapotrzebowania), czyli teoretycznie tych, które powinny być najdroższe, utrzymywały się nadal na bardzo niskim poziomie. Przypomnijmy, że w poprzednim miesiącu wycena 1MWh w godzinach szczytowych osiągała wartość 175 zł.

Dlaczego listopadowy poziom cen giełdowych był tak niski (poniżej 100 zł/MWh)? Przyczyn należy upatrywać przede wszystkim w minimalizacji kosztów uczestnictwa na rynku bilansującym i wynikającej stąd tendencji do świadomego przekontraktowywania się uczestników Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. W poprzednich dwóch miesiącach energię elektryczną za pośrednictwem giełdy można było odsprzedać średnio po 120 zł/MWh, a w godzinach szczytowych nawet po 175 zł/MWh. Trudno było przewidzieć, jaką niespodziankę w listopadzie sprawi pogoda. Nietypowa, jak na tę porę roku, temperatura znacznie obniżyła zapotrzebowanie na energię elektryczną, co w połączeniu ze strategicznym przekontraktowaniem zwiększyło podaż energii, powodując spadek kursów giełdowych.

Mając na uwadze listopadowe anomalia pogodowe, wpływające na kurs giełdowy, przy jednoczesnym wysokim ryzyku ceny zakupu energii na rynku bilansującym, nie należy spodziewać się znaczącej zmiany strategii operacyjnej uczestników KSE w grudniu.