Mniejsze niż zwykle obroty charakteryzowały wczorajsze sesje na światowych giełdach. Na rynku nieobecni byli bowiem inwestorzy amerykańscy, obchodzący Święto Dziękczynienia. Na największych giełdach europejskich przeważyły w czwartek umiarkowane zwyżki notowań. Jednym z impulsów do kupowania akcji była publikacja korzystnego wskaźnika zaufania przedsiębiorców do francuskiej gospodarki, co zwiększa szanse jej szybszego ożywienia. Dodatkowo pozytywnym bodźcem były też optymistyczne dane makroekonomiczne z USA, które w środę wywindowały nowojorskie wskaźniki wyraźnie w górę.

Indeks giełdy londyńskiej, największej w Europie pod względem kapitalizacji, wzrósł w czwartek o 0,99%. Inwestorzy najchętniej kupowali walory banków - Barclays i HSBC, oraz spółek medialnych, takich - jak WPP, Granada czy Reuters. W Paryżu, gdzie wskaźnik CAC-40 zyskał 0,49%, liderem wzrostów był France Telecom, który najprawdopodobniej dostanie od francuskiego rządu pomoc finansową w wysokości 9 mld euro. Z kolei w defensywie znalazł się Credit Agricole. Wczoraj bank poinformował o większym od spodziewanego spadku zysku w III kwartale. Na giełdzie frankfurckiej również najmocniej drożały papiery koncernu telekomunikacyjnego - Deutsche Telekom. Wiąże się to z planami reorganizacji firmy, szykowanymi przez nowego prezesa. Dużym powodzeniem cieszyły się też papiery spółek high-tech - Siemens, Epcos i Infineon. Inwestorzy pozbywali się natomiast papierów towarzystwa reasekuracyjnego Munich Re, które przedstawiło wczoraj niekorzystne wyniki finansowe za ostatni kwartał. Do godz. 18.00 indeks DAX zyskał 0,33%.

Na najwyższym poziomie od ośmiu tygodni, zyskując aż 3,4%, zamknął się tokijski indeks Nikkei 225. Sprzyjały temu środowe zwyżki na Wall Street, a także nadzieje na korzystne ulgi podatkowe dla firm, mające pobudzić japońską gospodarkę. W naszym regionie zmiany indeksów były niewielkie. Budapeszteński BUX spadł o 0,39%, praski PX 50 o 0,37%, a moskiewski RTS zyskał 0,64%