- Umocniliśmy się w przekonaniu, że napięcia inflacyjne słabną. Jednocześnie jednak nadal utrzymuje się realna groźba wystąpienia wyraźnego spowolnienia gospodarczego - stwierdził Wim Duisenberg w przemówieniu przed członkami komisji polityki pieniężnej Parlamentu Europejskiego. Zostało to odebrane przez rynek jako zapowiedź obniżki stóp procentowych w strefie euro podczas najbliższego posiedzenia EBC, które odbędzie się jutro.
W tym roku EBC powstrzymywał się od łagodzenia polityki pieniężnej, w przeciwieństwie np. do amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Bank z Frankfurtu uznał bowiem, że priorytetem jest walka z inflacją. Pomimo że ten cel udało się zrealizować, to jednocześnie relatywnie wysokie oprocentowanie spowodowało, że tempo wzrostu, wycenianej na 7 bln euro gospodarki strefy euro spadło do najniższego poziomu od 9 lat i - według prognoz - wyniesie 0,8%. Niebezpiecznie zwiększyło się też bezrobocie, do ok. 8%.
Inflacja w strefie euro spadła w listopadzie, po raz pierwszy od pięciu miesięcy, do 2,2%, wobec 2,3% w październiku. Według prognoz, na początku przyszłego roku powinna ona spaść poniżej 2%, a więc poziomu, poniżej którego EBC jest skłonny do redukowania oprocentowania. - Ceny powinny spadać, pod jednym jednak warunkiem, że nie dojdzie do jakiś gwałtownych wzrostów cen ropy - stwierdził Wim Duisenberg dając do zrozumienia, że taki niebezpieczny scenariusz mógłby pojawić się np. w razie wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Pierwszy sygnał, że niebawem w polityce EBC może coś się zmienić nadszedł już 7 listopada, po ostatnim posiedzeniu w sprawie wielkości stóp. Wprawdzie zostały one utrzymane na dotychczasowym poziomie - 3,25% - jednak Wim Duisenberg poinformował, że po raz pierwszy w 18-osobowej radzie nie było jednomyślności. Od tamtej pory przynajmniej 10 członków EBC sugerowało, że 5 grudnia stopy zostaną obniżone.
Wątpliwości, że tak będzie, nie ma zdecydowana większość ekspertów. 27 spośród 30 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga stwierdziło, że w czwartek stopy w strefie euro zostaną obniżone. Przeważa pogląd, że będzie to cięcie o 50 pkt. bazowych, do 2,75%.