Wczorajsza sesja przyniosła stabilizację notowań rodzimych akcji. Cechą charakterystyczną ostatnich dwóch tygodni jest zwiększona wielkość obrotu. Łącząc ten fakt z hossą trwającą na giełdach w Budapeszcie i Pradze, można wysnuć wniosek, że duża część popytu kierowanego na GPW pochodzi ze strony zagranicznych inwestorów. Od początku września mamy do czynienia z trendem wzrostowym siły relatywnej indeksu WIG20 względem indeksu WIG. Potwierdza to dodatkowo fakt rosnącego zaangażowania na giełdzie największych graczy. Analizując jednocześnie szerokość rynku widać, że zostały również docenione średnie spółki. Tak więc, mimo że najsilniejszą grupę walorów stanowią blue chipy, szerokość rynku stwarza szansę na utrzymanie obecnego trendu. Mam na myśli przede wszystkim analizę indeksów WIG i WIG20 względem A/D Line, indeksu cenowego GPW oraz MIDWIG-u. Już dawno nie mieliśmy do czynienia z tak korzystnym układem tych wskaźników.

Jedynym zagrożeniem dla rynków całej Europy Wschodniej jest koniunktura za oceanem. A tam najszersze indeksy (NYSE Composite i S&P500) w niedługim czasie dotrą do kluczowych, dla średnioterminowej koniunktury, poziomów oporu. W przypadku tego pierwszego indeksu takim poziomem jest linia umieszczona na wysokości 520 pkt. (5% od poniedziałkowego zamknięcia). Podobnie wygląda sytuacja z indeksem S&P 500 (około 3-4% powyżej ceny z początku tygodnia znajduje się kluczowy poziom oporu).

Widać więc, że potencjał wzrostu jeszcze istnieje, jednak za kilka dni należy z większą uwagą obserwować, co się dzieje na tamtejszych rynkach. Uważam, że inwestycje do połowy grudnia nie są obarczone dużym ryzykiem, jednak później na rynku może zapanować większa niepewność.

Zwróć uwagę:

Sokołów - kończący się etap restrukturyzacji grupy powoli przynosi efekty w postaci coraz lepszych kwartalnych wyników finansowych. Pierwsza połowa 2003 r. może okazać się przełomowa dla działalności spółki, a już pierwsze miesiące powinny zaowocować wypracowaniem dodatniego wyniku netto.