WIG20 otworzył się zgodnie z oczekiwaniami poniżej wtorkowego zamknięcia. Jednak jeszcze przed południem kupujący zdołali "wyprowadzić" indeks na plus, dzięki dużemu popytowi na akcje Telekomunikacji Polskiej i Pekao. Dobre nastroje znikły z rynku dopiero przed godz. 14.00, gdy sprzedający zamknęli czekające duże zlecenia kupna na papiery TP SA. Inwestorzy, obserwując notowania kontraktów amerykańskich, obawiali się bowiem kontynuacji przeceny na tamtejszym rynku. Ponieważ tuż po otwarciu Dow Jones i Nasdaq zaczęły tracić na wartości, w Warszawie do końca giełdowego handlu dominowali sprzedający.

Polski rynek uchroniły przed głębszą zniżką akcje Pekao, które przez całą sesję "trzymały" WIG20 i ostatecznie spadły o 0,8%, do 99 zł. Niewiele stracił Orlen (-1,3%). Zaspokojenie dużego czekającego popytu w trakcie sesji zaszkodziło kursowi Telekomunikacji (-2,4%). Słaby był sektor bankowy, a zwłaszcza BPH PBK, który został przeceniony o 4,6%. Spore obroty zanotowano na ComputerLandzie (-1,15%). Jego akcje próbują się wybić z trwającego od połowy maja trendu spadkowego.

Inwestorzy nadal interesują się dobrymi fundamentalnie spółkami średniej wielkości. Zwyżkowały akcje Dębicy, Stomilu Olsztyn i PGF.

Po złożeniu wniosku o upadłość o 9,7% zostały przecenione 4Media.