- Około 25 spółek niemieckich to dobra liczba na początek - powiedział dyrektor generalny Nasdaq Europe - Jim Weber - podczas spotkania z dziennikarzami we Frankfurcie. Dodał, że miejscowi emitenci, chcący wejść na Nasdaq Deutschland, nie powinni spodziewać się restrykcyjnych kryteriów dopuszczeniowych. Jednym z warunków jest jednak publikowanie raportów finansowych według międzynarodowych standardów rachunkowości.

Niemiecki oddział Nasdaqa zamierza skusić inwestorów niższymi kosztami transakcji niż we Frankfurcie. Do 2005 r. chce zdobyć 15-18-proc. udział w rynku. Początkowo giełda będzie oferować obrót akcjami 300 największych spółek w USA i Europie. W ciągu następnych paru lat liczba instrumentów ma wzrosnąć do ok. 3000. Zarząd Nasdaq Deutschland zostanie powołany w styczniu przyszłego roku. - Większość stanowisk obejmą osoby zasiadające też w Brukseli w zarządzie Nasdaq Europe - zapewnił Jim Weber.

Po raz pierwszy o planach uruchomienia filii w Niemczech Nasdaq poinformował w czerwcu br. Nasdaq Europe porozumiał się w sprawie stworzenia nowego rynku u naszych zachodnich sąsiadów z bankami i regionalnymi giełdami. Nasdaq Deutschland, który ruszy w II kwartale 2003 r., ma w przyszłości konkurować z Deutsche Börse. 50% udziałów w nowej giełdzie przypadnie Nasdaqowi, Dresdner Bank będzie miał 15-proc. pakiet akcji, a po 7,5% walorów - Commerzbank i Comdirect Bank. 10-proc. udziały znajdą się w posiadaniu dwóch giełd - w Bremie i Berlinie.