Po zakupie akcji w transakcjach pakietowych w ubiegłym roku i dwóch tegorocznych wezwaniach na sprzedaż akcji Francuzi przejęli całkowitą kontrolę nad jedną z najlepszych w kraju spółek budowlanych. W listopadzie Eiffage odkupił pakiet 10% od Michała Sołowowa, który przed wprowadzeniem inwestora strategicznego miał największy udział w kapitale Miteksu. Kielecki biznesmem pozostanie jednak członkiem rady nadzorczej firmy. - Sądzę, że jeszcze przez kilka lat, może 5, będę zasiadał w RN - mówi nam Michał Sołowow.

Wszystko wskazuje na to, że Eiffage nie będzie chciał utrzymywać walorów Miteksu w publicznym obrocie. - Istnieje możliwość wycofania akcji. Obrót giełdowy praktycznie zanikł, wycena jest więc czysto teoretyczna. A koszty utrzymywania firmy na giełdzie spore - uważa M. Sołowow. Jeśli Francuzi zdecydują się na taki krok, najprawdopodobniej ogłoszą kolejne wezwanie. Należy przypuszczać, że proponowana cena będzie taka jak w poprzednich wykupach akcj. Przypomnijmy, że Eiffage zachował się fair wobec wszystkich akcjonariuszy i bez względu na rodzaj transakcji płacił zawsze za papiery Miteksu po 16 zł. Wycofanie jest tym bardziej realne, że ani przy pierwszym, ani przy drugim wezwaniu, francuski inwestor nie składał żadnych oficjalnych deklaracji w kwestii pozostawienia papierów Miteksu na GPW.