Tabele mają pomóc w określeniu faktycznej wartości importowanych tekstyliów. Nie mogą być podstawą do wydawania jakichkolwiek decyzji. Celnik może, ale nie musi z nich korzystać. Resort sporządził je w porozumieniu z przedstawicielami branży, a główny cel tego przedsięwzięcia to próba ochrony krajowego rynku. - Zaniżanie wartości celnej to jedno z najczęstszych nadużyć - mówi Robert Kwaśniak, dyrektor Departamentu Ceł w Ministerstwie Finansów.

- Nie traktujemy cen zapisanych w tym dokumencie jako wartości minimalnych. To tylko wskazówka dla celników - podkreśla wiceminister finansów Tomasz Michalak. Według niego, stosowanie takich narzędzi nie jest niczym nowym. Używają go np. niemieccy celnicy do określenia wartości używanych samochodów.

Resort przedstawił też zmiany, jakie rząd chce wprowadzić w kodeksie celnym. Jak powiedział T. Michalak, wynikają one z potrzeby dostosowania polskiego prawa do wymogów Unii Europejskiej. Najważniejsze to możliwość dokonania zgłoszenia celnego przed przedstawieniem towaru w urzędzie celnym oraz skreślenie wymogu składania dodatkowych dokumentów przy zgłoszeniu elektronicznym.