Jutrzenka ma zgodę walnego na zakup w celu umorzenia 959 tys. akcji imiennych należących do pracowników, po 25 zł. Jest to 28% kapitału i 52% głosów. Cukiernicza spółka może też kupić 250 tys. walorów znajdujących się w obrocie giełdowym (7% kapitału i 4,5% głosów) po cenie nie wyższej niż 18 zł (w piątek kurs wyniósł 17,70 zł). - Od poniedziałku ruszamy już ze skupem akcji imiennych. Z naszych informacji wynika, że wszyscy pracownicy chcą odpowiedzieć na naszą ofertę. Będą więc redukcje zapisów, bo nie mamy zgody na przekroczenie progu 50% głosów, ale na 33% - powiedział Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki. Dodał, że w najbliższych dniach spółka przystąpi również do zakupów akcji na giełdzie.

Po wykupie akcji od pracowników i zmianie struktury akcjonariatu Jutrzence łatwiej będzie przejąć inną spółkę lub pozyskać inwestora branżowego. Może nim zostać IDC - największa firma cukiernicza na Słowacji. Po rejestracji umorzenia walorów pozycję w Jutrzence umocnią Barbara i Jan Kolańscy, którzy obecnie wraz ze swoją firmą Ziołopex kontrolują 22,5% kapitału i prawie 15% głosów. Bez dodatkowych inwestycji ich udział w głosach wzrośnie do około 30% pod warunkiem, że nie zdecydują się sprzedać papierów.

Na buy back Jutrzenka wyda 28 mln zł. Nie będzie musiała brać na to kredytu, ponieważ ma około 30 mln zł wolnych środków, w tym większość w papierach wartościowych. Bydgoska spółka po trzech kwartałach tego roku ponosi 1,3 mln zł straty. Prezes G. Dołkowski wierzy, że ten rok firma zakończy zyskiem, ale niższym niż w 2001 r. (wyniósł 4,2 mln zł).