Trend krótkoterminowy zmienił się na amerykańskim rynku elektronicznym na spadkowy. Na ostatnich kilku sesjach Nasdaq Composite stracił ponad 70 punktów. Na wykresie indeksu ukształtowała się kilku sesyjna formacja podwójnego szczytu. Jej znaczenie dla trendu średnioterminowego nie jest wcale tak niewielkie, jak wskazywałby na to krótki czas jej budowania. Stanowiła bowiem dopełnienie dużo większej formacji klina zwyżkującego, który obejmuje ostatnie cztery tygodnie notowań. Okres od 21 listopada do 3 grudnia interpretuję jako wyspę odwrotu. Wprawdzie luka bessy towarzysząca jej zakończeniu jest minimalna, ale to tylko w nieznacznym stopniu osłabia negatywną wymowę ostatnich notowań. Wszystkie te sygnały zachęcające do sprzedawania akcji oznaczają na razie jedynie zmianę trendu krótkoterminowego i spadek Nasdaq Composite do 1320 punktów. Dopiero jeśli wykres indeksu znajdzie się poniżej tej wartości uznam, że trend średnioterminowy ma kierunek spadkowy. W takim wypadku ponowny spadek w okolice 1100 punktów będzie bardzo prawdopodobny.
Tracą na wartości także inne amerykańskie indeksy: S&P 500 i Dow Jones Industrial Average. W obydwu wypadkach można jednak mówić o pogorszeniu koniunktury tylko w perspektywie krótkoterminowej. Najbliższe poziomy wsparcie znajdują się odpowiednio na 876 pkt. i 8317 pkt.
Więcej o sile tych wsparć być może będziemy mogli powiedzieć już na sesji dzisiejszej. Jeśli w dalszym ciągu w tak szybkim tempie tracił będzie na wartości niemiecki DAX, już dziś testować będzie 3 tys. punktów. Od półtora miesiąca indeks znajduje się w trendzie bocznym. Wspomniane 3 tys. punktów stanowi dolne ograniczenie tej tendencji. Jeśli indeks spadnie poniżej tej wartości, nic już nie powinno powstrzymać niedźwiedzi przed zepchnięciem indeksu do 2,6 tys. punktów.
Bessę udało się powstrzymać na japońskim rynku akcji, ale próba zmiany trendu na wzrostowy nie powiodła się. Wprawdzie przełamana została najważniejsza spadkowa linia trendu, ale wybicie ponad poziom 9 tys. punktów okazało się chwilowe.