Akcje amerykańskich spółek zaczęły wtorkowe notowania od wzrostów, odrabiając częściowo ostatnie spadki. Wśród inwestorów umacnia się bowiem przekonanie, że w przyszłym roku wreszcie gospodarka przyspieszy, a tym samym zwiększą się zyski spółek.
Giełdowe kursy zyskały po opublikowaniu przez Departament Handlu informacji o spadku zapasów w amerykańskich hurtowniach w październiku o 0,3%. Analitycy spodziewali się ich wzrostu o 0,2%. Na stopniowe ożywienie wskazują też niedawne raporty o rozwoju amerykańskich usług, które generują w USA ponad trzy czwarte PKB i wzroście wydatków konsumpcyjnych.
Zdrożały wczoraj akcje kilku amerykańskich gigantów - General Electric, Microsoftu, Pfizera i General Motors. Papiery tego motoryzacyjnego giganta mogą zdrożeć nawet o 3 USD z obecnych 36,8 USD, jeśli prawdziwa okaże się wiadomość, że Fiat zrezygnuje z opcji, która zobowiązuje GM do kupienia samochodowej części tego włoskiego konglomeratu.
Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,53%, Standard & Poor's 500 wzrósł o 0,71%, a Nasdaq Composite zwyżkował o 1,77%.
Na zachodnioeuropejskich rynkach największym optymizmem wykazali się wczoraj inwestorzy na frankfurckiej giełdzie. Najbardziej drożały akcje Munich Re, Deutsche Telekomu i E.ON, jednak i w tym przypadku była to raczej techniczna korekta po wcześniejszej "zwałce".