Reklama

Słabszy nie musi mieć gorzej

Unia Europejska rozszerzała się do tej pory czterokrotnie. Od czasu powołania przez Niemcy, Francję, Włochy i kraje Beneluksu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali - zalążku Unii - organizacja ta powiększyła się o 9 członków. Negocjacje o przystąpieniu w większości przypadków kończyły się ustaleniem warunków korzystnych dla krajów kandydujących.

Publikacja: 12.12.2002 09:13

Najwięcej problemów miały w tym względzie państwa podobne do Polski, czyli Hiszpania i Portugalia. Jednocześnie to właśnie im udało się wynegocjować najwięcej. Kraje silniejsze same decydowały się na ostrzejsze warunki członkostwa.

12 lat w poczekalni

Pierwsze rozszerzenie Wspólnoty Europejskiej objęło Wielką Brytanię, Irlandię oraz Danię. Trzy pierwsze kraje złożyły swoje wnioski kandydackie już w 1961 r. Proces włączania ich w struktury Wspólnoty przeciągnął się jednak aż do 1973 r., trwał więc 12 lat. Był to wynik sprzeciwu Francji wobec przystąpienia do organizacji Wielkiej Brytanii. Francuzi obawiali się bowiem osłabienia pozycji swojego kraju w strukturze Wspólnoty.

W drugim rozszerzeniu udział brała tylko Grecja. W tym przypadku proces akcesji (tzn. okres między złożeniem wniosku a dniem przystąpienia) trwał 6 lat. Wniosek został złożony w czerwcu 1975 r., a przystąpienie nastąpiło na początku 1981 r. Trzy lata dłużej trwało natomiast włączanie do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (dzisiejszej Unii Europejskiej) Hiszpanii i Portugalii, które stały się członkami w 1985 r.

Ostatni jak dotychczas etap rozszerzenia zakończył się w 1995 r. Wzięły w nim udział Austria, Szwecja i Finlandia. Proces ten był szczególnie ułatwiony ze względu na podobny poziom rozwoju kandydatów oraz dotychczasowych członków, a także dużą dynamikę rozwoju gospodarek w całej Europie. Od momentu złożenia wniosku akcesyjnego do dnia przyłączenia minęło: 6 lat - w przypadku Austrii, 5 lat - Szwecji oraz 4 lata - Finlandii.

Reklama
Reklama

Skalę wiążących się z integracją problemów dobrze obrazuje czas trwania negocjacji. Najdłuższy, 5-7-letni, był w przypadku krajów o najniższym poziomie rozwoju, czyli Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Odzwierciedla to liczbę spraw, co do których obie strony musiały osiągnąć konsensus. W przypadku pozostałych krajów okres negocjacji nie przekraczał 2-3 lat.

Można postawić na swoim

Warunki, jakie udało się wynegocjować kandydatom podczas dotychczasowych rozszerzeń, należy uznać za dość korzystne. Choć kandydaci zgadzali się na przyjęcie większości lub wszystkich warunków Unii, nierzadko przyznawano im dość długie okresy przejściowe. Najwięcej czasu na działania dostosowawcze udało się uzyskać Hiszpanii i Portugalii, szczególnie w kwestiach polityki rolnej.

Wielka Brytania, Irlandia i Dania otrzymały 5 lat na pełne dostosowanie się do warunków wspólnotowych. Taki stan rzeczy wynikał jednak z wyższego poziomu rozwoju gospodarczego tych krajów w momencie przystąpienia. Ułatwiało im to negocjacje, w których kwestia np. rolnictwa nie miała aż tak wielkiej wagi i nie budziła tylu kontrowersji. Przykładowo, liberalizacja w zakresie przepływu kapitału nastąpiła tutaj po 2 latach, cła importowe zniesiono w 4 lata, a eksportowe już po roku od akcesji.

Także w przypadku Grecji okres dostosowawczy trwał 5 lat. Tylko w niektórych kwestiach został wydłużony. Tak było m.in. w przypadku uwolnienia przepływu pracowników, gdzie okres ten był o dwa lata dłuższy. Większość przepływów kapitałowych między Grecją a resztą członków Wspólnoty zliberalizowano już natomiast w 1985 r., czyli po czterech latach członkostwa. Grecji udało się także wynegocjować system dopłat kompensacyjnych, niwelujący różnice w cenach towarów w kraju i za granicą.

Negocjacje Hiszpanii i Portugalii z Unią uznawane są dotychczas za najtrudniejsze. Oba te kraje w momencie przystąpienia borykały się z podobnymi problemami, jak obecnie Polska. Charakterystyczne było tam zacofanie rolnictwa i hutnictwa, jak też wysokie bezrobocie.W najważniejszej kwestii - rolnictwa - oba kraje otrzymały 10 lat na pełne dostosowanie się do wymogów Wspólnoty. W nielicznych tylko przypadkach okres ten był krótszy. Przykładowo, aż 85% portugalskiej produkcji rolnej było objęte okresem przejściowym w granicach 7-10 lat. Ponadto restrukturyzacja tamtejszego rolnictwa miała być finansowana za pomocą specjalnego programu na kwotę 700 mln ECU. Liberalizacja handlu towarami nastąpiła w obu tych krajach po 7 latach, przepływów kapitałowych po 5-6 latach, a przepływu pracowników po 7 latach.

Reklama
Reklama

W przypadku ostatniego rozszerzenia Unii nie napotkano już większych problemów negocjacyjnych. Austria, Finlandia i Szwecja zgodziły się na natychmiastowe zniesienie barier w rolnictwie. Pierwsze dwa kraje otrzymały natomiast subsydia do produkcji rolnej na 5 lat.

Płacą duzi

Jak dotychczas, płatnikami netto są w Unii Europejskiej kraje duże i relatywnie bogate, m.in. Niemcy, Francja, Wielka Brytania czy Szwecja. Wpłacają do budżetu centralnego więcej, niż otrzymują, nawet do 0,5% swojego PKB. Kraje słabsze, tj. Grecja, Hiszpania i Irlandia, otrzymują natomiast do 4% PKB więcej, niż wpłacają. W zeszłym roku najwięcej - 3,61% PKB - otrzymała Grecja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama