Interpretacja sytuacji technicznej amerykańskich indeksów to nie lada wyzwanie dla analityków tech- nicznych. Czołowe indeksy bowiem znalazły się w takiej sytuacji, w której jednoznaczne stwierdzenie, czy najbliższe tygodnie przyniosą kontynuację wzrostów, czy też na rynek wrócą niedźwiedzie, jest niemożliwe. Na wykresach można bowiem dostrzec zarówno elementy przemawiające za zwyżką, jak i te sugerujące odwrotny scenariusz.

Szczególnie dobrze widać to na przykładzie Nasdaq Composite. Indeks ten, pokonując 21 listopada br. poziom 1423 pkt. (lokalny szczyt z sierpnia), wygenerował średnioterminowy sygnał kupna. Był on o tyle mocny, że podobne sygnały pojawiły się również na wykresie tygodniowym. Potwierdzało go też wiele wskaźników AT. Radość byków jednak nie trwała długo. Dwa tygodnie później Nasdaq spadł poniżej 1423 pkt., sugerując tym samym, iż poprzednie wybicie było pułapką. Fakt, że przy okazji doszło do przebicia 15- -dniowej średniej, przyspieszonej linii trendu wzrostowego, a MACD wygenerował sygnał sprzedaży, spadając poniżej linii sygnalnej, dodatkowo te obawy wzmacnił Czyli spadki? Otóż niekoniecznie. Do dzisiaj bowiem większość podstawowych wskaźników, wyliczanych w oparciu o dane tygodniowe, każe dalej utrzymywać długie pozycje. Wykres tygodniowy Nasdaq Composite pozostaje powyżej sierpniowego szczytu (1387 pkt.). Tym samym, trwające tydzień spadki rozpatruję na razie w kategoriach korekty technicznej, po zakończeniu której Nasdaq będzie dalej rósł.

Obserwowane rozbieżności powodują, iż jednoznaczna interpretacja jest niemożliwa. Stad, trudno stwierdzić, czy to już koniec rynku byka, czy też jedynie korekta techniczna. Odpowiedź na tak postawione pytanie poznamy dopiero w momencie spadku poniżej 1319 pkt. (dołek z 11 listopada br.) lub w chwili pokonania szczytu sprzed 8 dni (1508 pkt.). Do tego czasu równie dobrze można rzucić monetą.

Podobna sytuacja zaistniała na wykresie Średniej Przemysłowej. W przypadku tego indeksu sygnałem do kupna akcji będzie wzrost powyżej 9053 pkt. Natomiast pokonanie 8350 pkt. otworzy drogę do październikowego dołka.