Reklama

Reforma finansów wymaga odwagi

Z Maciejem Relugą, głównym ekonomistą Banku Zachodniego WBK, rozmawia Jacek Uryniuk

Publikacja: 18.12.2002 08:08

Jak ocenia Pan dotychczasowe osiągnięcia ministra Grzegorza Kołodko?

Jeżeli miałbym szukać pozytywnych stron jego działalności, to na pewno trzeba do nich zaliczyć fakt, iż po jego nominacji zakończyły się spory na linii Rada Polityki Pieniężnej - rząd. Nie wiem, czy to jest wynikiem postawy samego ministra finansów, czy też wyczekiwania rządu na nową Radę, która będzie bardziej uległa w stosunku do postulatów gabinetu Leszka Millera. Trzeba też powiedzieć, że budżet na 2003 rok przygotowany przez ministra Kołodko nie grozi koniecznością jego nowelizacji w przyszłym roku. Jednak największym zarzutem, jaki mogę ministrowi Kołodce postawić, to brak w budżecie jakichkolwiek elementów reformy finansów publicznych. Minister świadomie wszystkie trudne decyzje odłożył na potem, choć można było część z nich podjąć już teraz.

O tym, że reforma finansów publicznych jest w Polsce potrzebna, było wiadomo już od dawna. Dlaczego jednak żaden rząd wcześniej nie zdecydował się na jej przeprowadzenie?

Odpowiedź może być tylko jedna. Taka reforma to konieczność podjęcia wielu trudnych i niepopularnych decyzji politycznych. Nikt wcześniej nie miał odwagi, by to zrobić.

Czy minister Grzegorz Kołodko to zrobi?

Reklama
Reklama

Dużo zależy od tego, czy ministrowi uda się do swoich pomysłów przekonać premiera Leszka Millera. Jeżeli tak, rząd reformę zaakceptuje, a wtedy będzie miała ona duże szanse na akceptację w parlamencie.

Na czym, Pana zdaniem, reforma finansów publicznych powinna polegać?

Oczywiście, na zmniejszeniu tzw. sztywnych wydatków. Obecnie ich udział wynosi ok. 66%, a realnie można go zmniejszyć do ok. 60%. Nie sądzę jednak, aby udało się obniżyć nominalną wartość emerytur czy rent, które wchodzą w skład wydatków sztywnych. Kołodko nie ma też manewru, jeżeli chodzi o obsługę długu publicznego. Może natomiast zmienić zasady rewaloryzacji świadczeń społecznych. Może też zreformować Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Polegałoby to na odebraniu świadczeń tym osobom, którym się one nie należą. Tam jest wiele nadużyć.

Czy minister finansów o takich reformach poinformuje już w styczniu?

Myślę, że robienie tego przed referendum akcesyjnym byłoby wielkim ryzykiem dla koalicji rządzącej. Społeczeństwo mogłoby to bowiem skojarzyć z faktem integracji Polski z Unią i tym, że niepopularne decyzje są związane z dostosowaniem Polski do wymogów unijnych. To groziłoby wynikowi referendum. Dlatego uważam, że Kołodko w styczniu przedstawi tylko ogólne założenia czy deklaracje. Prawdziwe zamiary ministra poznamy podczas prac nad budżetem 2004, które odbywały się będą normalnym trybem, od połowy przyszłego roku.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama