Pomimo comiesięcznej serii danych z gospodarki oraz spotkania RPP, rynek obligacji jest bardzo mało aktywny. Powodem jest oczywiście koniec roku. Spadek aktywności banków, a co się z tym łączy spadek płynności sprawia, że dokonanie dużej transakcji bez wpływu na ceny rynkowe jest raczej niemożliwe.
Dodatkowo, na niechęć do kupowania obligacji wpływa znaczny wzrost ceny krótkich depozytów. Od początku miesiąca stawka jednodniowa (która wyznacza koszt finansowania pozycji w obligacjach dla większości banków) wzrosła o prawie 150 pb. Sytuacja powinna się poprawić w przyszłym tygodniu kiedy to na rynek wróci prawie 5 mld złotych pochodzących z wykupu obligacji. W rezultacie o godzinie 15.00 obroty na rynku CeTO (platforma) wynosiły 10 mln złotych.
Na wczorajszej aukcji Ministerstwo Finansów wymieniło obligacje o wartości 292 mln złotych. Zastanawia bardzo mały popyt na obligacje DS1110 (jedynie 31 mln złotych). Może być to sygnał braku zainteresowania inwestorów najdłuższym końcem krzywej przy obecnych poziomach rentowności.
Na zakończenie dnia obligacje 2--letnie (OK1204) kwotowane były na poziomie 5,76%, obligacje 5-letnie (PS0608) - 5,63%, a obligacje 10-letnie (DS1013) - 5.63%.