W ramach transakcji pakietowej BRE Bank pozbył się niemal 25% walorów Centrostalu Gdańsk, firmy zajmującej się handlem wyrobami hutniczymi. BRE był ich właścicielem jedynie przez tydzień, po tym jak przejął prawie 1,6 mln akcji od Stalexportu, zadłużonego w banku na kilkanaście milionów zł. Teraz cały ten pakiet znajduje się w rękach spółki w 100% zależnej od BRE - SPV-EL. Co ciekawe, BRE Bank, stając się właścicielem walorów, zaksięgował ich wartość według ceny rynkowej (przy ówczesnym kursie giełdowym 0,59 zł dało to prawie 933,6 tys. zł). W transakcji z SPV-EL jedna akcja została wyceniona natomiast na 2,05 zł, a wartość całej transakcji przekroczyła 3,2 mln zł.
Zarząd Centrostalu został zobowiązany do natychmiastowego zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Ma ono podjąć między innymi decyzję w sprawie zmian w zarządzie i radzie nadzorczej. - Do tej pory nowy akcjonariusz nie uzgadniał z nami swoich zamierzeń. Podejrzewam, że możliwe jest rozszerzenie zarówno zarządu, jak i rady nadzorczej o nowych członków - powiedział Zbigniew Canowiecki, prezes Centrostalu. Obecnie zarząd jest jednoosobowy. Zbigniew Canowiecki sprawuje funkcję prezesa od momentu powstania spółki w 1991 r. i nie spodziewa się swojej dymisji. Statut firmy zakłada, że w skład zarządu może wchodzić do trzech osób, a w skład rady nadzorczej, która dziś liczy trzy osoby, do pięciu.
Walne ma się także zająć zmianami w statucie firmy. - Wykreślony ma zostać zapis o tym, że w skład rady nadzorczej muszą wchodzić dwaj przedstawiciele Stalexportu. Nie oznacza to jednak, że obecni członkowie zostaną odwołani - dodał prezes Z. Canowiecki.