Instytut ekonomiczny Ifo, który co miesiąc ankietuje 7 tysięcy spółek, poinformował, że indeks zaufania zachodnioniemieckich przedsiębiorców spadł w grudniu do 87,1 pkt., z 87,3 w listopadzie. - Warunki prowadzenia biznesu w Niemczech są katastrofalne. Nasi klienci wielokrotnie zastanawiają się, zanim zdecydują się na inwestycje - powiedział agencji Bloomberga Burkhard Schuchmann, prezes spółki Vossloh produkującej wyposażenie dla kolejnictwa, której klientem jest między innymi Deutsche Bahn, największa w Europie firma kolejowa.

Stagnacja niemieckiej gospodarki oznacza, że strefie euro trudno będzie wyjść z okresu najwolniejszego tempa wzrostu od prawie 10 lat. Plany kanclerza Schroedera zrekompensowania wyższymi podatkami spadku wpływów do budżetu zapewne nie przyspieszą rozwoju gospodarki. Przemysł maszynowy już zapowiedział na przyszły rok zmniejszenie inwestycji i redukcję zatrudnienia, gdyż wyższe podatki zwiększą koszty spółek. Poinformowało o tym branżowe stowarzyszenie VDMA, które zrzesza 3 tysiące przedsiębiorstw. - To, co najbardziej nas niepokoi, to polityka podatkowa. Stwarza to bardzo złe perspektywy - powiedział Wilhelm Simson, prezes E.ON, drugiej co do wielkości w Europie spółki energetycznej.

Z tej samej ankiety Ifo wynika, że poprawiły się oczekiwania niemieckich przedsiębiorców co do przyszłości gospodarki. Ilustrujący je indeks wzrósł do 97,9 pkt., z 95,8 w listopadzie. - Tegoroczne tempo wzrostu ukształtuje się między zerem i 0,5% - powiedział Ernst Welteke, prezes Bundesbanku i członek rady Europejskiego Banku Centralnego, ustalającej stopy procentowe. Najnowsza prognoza niemieckiego rządu mówi o 0,5-proc. wzroście.

Produkcja przemysłowa w Niemczech odnotowała w październiku największy spadek od półtora roku, a bezrobocie jest największe od czterech lat. Dwa inne niemieckie instytuty ekonomiczne - IHW i RWI - zmniejszyły w poniedziałek prognozy wzrostu tamtejszej gospodarki do 0,2% w tym roku i 1,1% w przyszłym. Podkreśliły przy tym, że ożywienie zależy od eksportu. Październikowa wspólna prognoza sześciu czołowych niemieckich instytutów ekonomicznych przewidywała na ten rok 0,4% tempa wzrostu, a na przyszły - 1,4%.