Reklama

S&P: Polska przyjmie euro najwcześniej w 2008 r.

Karolina Słowikowska Warszawa, 19.12.2002 (ISB) -- Planowane na 2006-2007 rok wejście Polski do strefy euro to zbyt ambitny plan. Najwcześniej może to nastąpić dopiero w 2008 roku, uważa analityk międzynarodowej agencji ratingowej Standard & Poor's (S&P) Beatrice Merino. S&P nie rozważa też na razie zmian ratingów dla Polski.

Publikacja: 19.12.2002 13:46

"Przyjęcie przez Polskę wspólnej europejskiej waluty nastąpi znacznie później niż planują to obecnie ministerstwo finansów i bank centralny - najwcześniej w 2008 roku, ale prawdopodobnie nastąpi to jeszcze później. I to właśnie wskutek przystąpienia Polski do Unii Europejskiej (UE) w 2004 roku" - powiedziała agencji ISB w czwartek Merino.

W październiku wspólna grupa robocza Narodowego Banku Polskiego (NBP) i Ministerstwa Finansów uzgodniła, iż obie instytucje będą dążyć do spełnienia kryteriów konwergencji z Maastricht w 2005 roku, tak aby umożliwić przyjęcie przez Polskę euro w 2006-2007 roku.

"Trzeba pamiętać, że decyzja o rozszerzeniu UE na szczycie w Kopenhadze była głównie umotywowana czynnikami politycznymi, a przyjęcie Polski i innych państw do strefy euro będzie decyzją ekonomiczną i to w dodatku podejmowaną indywidualnie w przypadku każdego kandydata" - zaznaczyła Merino.

Jako największe bariery na drodze Polski do Eurolandu Merino wskazuje przede wszystkim na wysokie koszty członkostwa w UE, czyli wysoką składkę do unijnego budżetu, kosztowne dostosowania w dziedzinie ochrony środowiska naturalnego.

A to będzie miało negatywny wpływ na już duży deficyt budżetowy i dług publiczny w stosunku do PKB, czyli w rezultacie na możliwości sprowadzenia poziomu długu do wymogów Traktatu z Maastricht.

Reklama
Reklama

Analityk S&P obawia się również odbicia inflacji wraz w poprawą sytuacji gospodarczej, utrudniając tym samym spełnienie kryterium inflacyjnego przed przyjęciem euro.

Merino powiedziała też, że Standard & Poor's nie rozważa obecnie zmiany ratingów agencji dla Polski.

Rating dla długu zagranicznego Polski, obecnie na poziomie "BBB+" przy perspektywie stabilnej, zawiera już bowiem spodziewane korzyści z wejścia Polski do UE, a rating dla długu krajowego, czyli "A" (obniżony latem z "A+"), pozostanie na razie również bez zmian.

"W tym momencie zmiana ratingów nie wchodzi w grę. Może zapowiadana reforma finansów publicznych przez ministra finansów wpłynie pozytywnie na rating, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Musielibyśmy wpierw dokładnie wiedzieć, jak zostanie ona wdrożona w praktyce" - podsumowała Merino. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama