Podczas wczorajszej sesji na polskim rynku walutowym obroty były prawie zerowe. Poza sporadycznymi zleceniami klientowskimi handel praktycznie się nie odbywał. Rynek nie zareagował na dane o listopadowej inflacji bazowej. Na otwarciu dolar kosztował 3,876 złotego, a euro 3,983. Na koniec sesji było to odpowiednio 3,873 oraz 3,983. Kursy z otwarcia i z zamknięcia odpowiadały odchyleniu od starego parytetu na poziomie 8,3%. Podobnie brak obrotów obserwowaliśmy na rynkach naszego regionu. Korona czeska osłabiła się w relacji do euro z 31,26 do 31,39, co było związane ze słabszymi od oczekiwań danymi o listopadowym handlu zagranicznym oraz ze wzrostem eurodolara. Węgierski forint natomiast umocnił się do euro z 235,8 do 235,4. Na rynku eurodolara obroty również były niskie. Tutaj na rynek miały wpływ obawy o dalszy rozwój konfliktu z Irakiem. Możliwość wybuchu wojny negatywnie wpływa na dolara, co zaowocowało wzrostem kursu EUR/USD do najwyższego w trakcie sesji poziomu 1,032.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora