Najprościej podatki osobiste płaci się w Estonii i na Łotwie. Oba kraje wprowadziły podatek liniowy. W pierwszym przypadku jego stawka to 26%. Na Łotwie osoby fizyczne płacą 25-proc. podatki.

Wśród pozostałych krajów kandydujących dominuje system progresywny. W niektórych jest on zbliżony do polskiego. Stawki, które obowiązują Węgrów, to 20, 30 i 40% przy dwóch progach podatkowych: 600 tys. forintów i 1,2 mln forintów (odpowiednio: 10,1 tys. zł i 20,2 tys. zł). Cypryjczycy mają 3 progi: 6 tys., 9 tys. i 12 tys. funtów cypryjskich (czyli ok. 41,7 tys. zł, 62,6 tys. zł i 83,5 tys. zł). Dochód mieszczący się w pierwszych widełkach (od 0 do 6 tys. funtów) nie jest opodatkowany. W pozostałych podatek wynosi 20,30 i 40%. Trzyprogową skalę mają też Czesi. Nasi południowi sąsiedzi opodatkowują jednak wszystkie szczeble dochodów. Dotyczy to również Słowaków, u których podatki wynoszą od 10% dochodu nie przekraczającego 90 tys. koron (ok. 8,6 tys. zł) po 38% z ponad 564 tys. koron (ok. 53,7 tys. zł).

Wysokość progów podatkowych niektóre państwa traktują jako element polityki prorodzinnej. Tak jest na Malcie. W progresywnej skali podatkowej są cztery stawki: 0, 15, 25 i 35% przy trzech progach. Dla osób samotnych pierwszy próg dochodów - poniżej którego podatku w ogóle się nie płaci - wynosi 3 tys. lirów (ok. 28,7 tys. zł). Dla małżonków próg jest wyższy: 4,1 tys. lirów. Podobnie jest z pozostałymi.

Stosunkowo skomplikowane systemy podatku dochodowego od osób fizycznych stworzyły Litwa i Słowenia. W pierwszym przypadku główna stawka jest jedna i wynosi 33%. Rzecz w tym, że opodatkowane nią są dochody powyżej pewnej kwoty, która jest różna dla różnych kategorii podatników. Litewski fiskus stosuje odmienne zasady dla dochodów ze zwykłego zatrudnienia i pieniędzy uzyskanych z tzw. dorabiania. Jeśli dodatkowa praca przynosi miesięcznie mniej niż połowę kwoty wolnej, wówczas podatek jest płacony według 10-proc. stawki. Przy ekstrazarobkach mieszczących się w przedziale 50%-100% kwoty wolnej stawka wzrasta do 20%. Jeśli dorabianie przynosi podatnikowi więcej niż miesięczna kwota wolna, to musi on zapłacić 35-proc. podatek.

O ile litewski system można nazwać paraliniowym (bo z zasady nie ma tam progresji i różnych stawek dla "podstawowych" dochodów"), o tyle ten stosowany na Słowenii może nosić miano superprogresywnego. Dochody z zatrudnienia, prywatnego biznesu i uprawiania wolnych zawodów są opodatkowane według 6-stopniowej skali. Wysokość progów nie jest określona sztywno przez prawo, lecz uzależniona od miesięcznego średniego wynagrodzenia w kraju. I tak np. jeśli czyjeś miesięczne zarobki nie przekraczają połowy średniego wynagrodzenia z poprzedniego miesiąca wcześniej, to podatek musi zapłacić według 17-proc. stawki. Jeśli pensja zawiera się w przedziale od 50% do 100% średniej, wówczas podatek jest obliczany na podobnej zasadzie, jak w Polsce: do 17% z połowy średniej dodaje się 35% ponad połowę.