Początek poniedziałkowych sesji na rynkach nowojorskich przyniósł niewielki wzrost notowań, który dość szybko uległ zahamowaniu. O nastrojach inwestorów decydowały przede wszystkim napięcia polityczne. W dalszym ciągu niepokój wzbudzała perspektywa wybuchu wojny z Irakiem, a przedsmak konfliktu na Bliskim Wschodzie powodował wzrost cen ropy naftowej do najwyższego poziomu od dwóch lat oraz wysokie notowania złota. Ogólną atmosferę pogarszały doniesienia z Korei Północnej, której władze nie zgodziły się na dalszą kontrolę urządzeń nuklearnych. Uwagę zwracała zwyżka notowań towarzystw naftowych, takich jak Exxon Mobil, którym sprzyjał drogi surowiec. Pomimo mniejszych niż przewidywano wpływów ze sprzedaży w sezonie świątecznym podniosła się cena akcji czołowej sieci supermarketów - Wal-Mart Stores. Dow Jones obniżył się do godz. 17.45 naszego czasu o 0,27%, a Nasdaq o 1,17%.
Obawy dotyczące sytuacji politycznej na świecie, a także niepewność związana z powolnym ożywieniem aktywności gospodarczej wywoływały nerwowość na najważniejszych parkietach europejskich. Przeważyła tam jednak tendencja zwyżkowa, głównie dzięki zainteresowaniu akcjami firm odpornych na wahania koniunktury. Chętnie inwestowano w papiery producentów żywności oraz napojów, m.in. Nestle i Diageo, jak również przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Jednak największym powodzeniem cieszyły się walory towarzystw naftowych BP, ENI i TotalFinaElf. Ponadto zdrożały papiery spółek motoryzacyjnych, zwłaszcza DaimlerChrysler - pozytywnie oceniającej tegoroczną sprzedaż aut marki Mercedes. Szansa na duże zamówienie z Chin zwiększyła atrakcyjność akcji koncernu ThyssenKrupp. FT-SE 100 zyskał 1,86%, CAC-40 wzrósł o 0,44%, a DAX o 1,85%.
Na giełdach dalekowschodnich nastąpił znaczny spadek notowań. Tokijski Nikkei 225 stracił 1,55%, a w Hongkongu Hang Seng obniżył się o 1,83%
W naszym regionie wyróżniła się giełda praska, gdzie PX-50 wzrósł o 1,65%. W Budapeszcie BUX stracił 1,53%, a moskiewski RTS zakończył dzień na poziomie niższym o 0,06%.