Reklama

Zarządzający z Polski nie lubią złota

Inwestorzy, którzy chcą ulokować pieniądze na rynku złota, mogą to zrobić samodzielnie, kupując kontrakty na ten kruszec albo akcje notowanych za granicą spółek wydobywczych. Zezwala na to znowelizowane prawo dewizowe. Rynkiem złota raczej nie interesują się zarządzający oferowanymi w Polsce funduszami inwestycyjnymi.

Publikacja: 03.01.2003 08:35

- Fundusze otwarte oferowane w Polsce nie mogą bezpośrednio lokować swoich środków na rynku złota. Mogą co najwyżej kupować akcje spółek wydobywczych, ale tylko pod warunkiem, że są one notowane na giełdach w krajach z grupy OECD - twierdzi Magdalena Jagiełło-Szostak, członek zarządu TFI PZU. - Surowce, w tym metale szlachetne, mogą kupować tylko fundusze zamknięte - dodaje. Te ograniczenia prawdopodobnie pozostaną, nawet po planowanej nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych, nad którą pracuje Ministerstwo Finansów.

Złoto hitem 2002 r.

Inwestycje na rynku złota przyniosły w 2002 r. największe stopy zwrotu zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Najlepsze fundusze w ciągu ostatnich 12 miesięcy podwoiły wartość zarządzanych aktywów. Nie przekonuje to jednak zarządzających z Polski.

Wśród tych, z którymi rozmawialiśmy, tylko Robert Nejman z CA IB przyznaje się do inwestycji w spółki wydobywające złoto. - W portfelu funduszu aktywnego zarządzania mamy akcje prawie 20 firm wydobywających złoto i srebro, notowanych w USA i w Kanadzie. Papiery te mają kilkunastoprocentowy udział w portfelu - mówi R. Nejman. Większość tych inwestycji przyniosła funduszowi zysk, a kurs najlepszej spółka wzrósł w ciągu kilku miesięcy ponad 80%. Tylko cztery firmy są natomiast notowane poniżej ceny zakupu.

W opinii zarządzającego, rok 2003 też będzie dobry dla rynku złota, a to oznacza, że akcje spółek wydobywczych będą rosły. - Przemawiają za tym czynniki fundamentalne. Przede wszystkim skończył się okres silnego dolara, a ani euro, ani jena nie można uznać za dobrą alternatywę. Nadal nie wiadomo też, kiedy na świecie zacznie się ożywienie gospodarcze, a to sprzyja wzrostowi cen złota. Poza tym, stopy procentowe są na tak niskim poziomie, że raczej nie ma co liczyć na dalsze obniżki, a to oznacza, że na rynku obligacji nie będzie można dużo zarobić. To też jest plus dla metali szlachetnych - twierdzi R. Nejman.

Reklama
Reklama

Polscy inwestorzy

muszą poczekać

Inni zarządzający unikają jednak rynku złota i zagranicznych spółek wydobywczych. - Spodziewamy się, że ceny złota będą dalej rosły. Ale aktywa naszych funduszy akcyjnych są obecnie zbyt małe, aby opłacało nam się lokować pieniądze za granicą. To znacznie podniosłoby koszty - zapewnia Wojciech Rostworowski, zarządzający funduszami SEB TFI.

Zagranicznych spółek wydobywczych nie mają też w swoich aktywach fundusze Pioneera, które są zarządzane w Polsce. - Inwestujemy tylko w akcje notowane na warszawskiej giełdzie, mamy więc do wyboru tylko KGHM. Inne spółki mogą mieć w swoich portfelach tylko oferowane przez nas fundusze zagraniczne - twierdzi Piotr Rzeźniczak, zarządzający z Pioneer Pekao TFI. Jego zdaniem, ze względu na wysokie ryzyko inwestycyjne, w spółki związane z rynkiem metali szlachetnych powinny lokować tylko fundusze stworzone specjalnie do takich inwestycji, żeby inwestor dokładnie wiedział, co kupuje. P. Rzeźniczak zwraca również uwagę na to, że ceny złota i spółek wydobywczych rosną od ub.r., ale w horyzoncie kilkuletnim notowane są ze stratą.

Papierów zagranicznych nigdy nie kupowało też do swoich funduszy ING TFI. - Nasz rynek jest jeszcze za młody, aby oferować tak wyspecjalizowane fundusze. Rosnące ceny złota to nie jest wystarczający argument - twierdzi Sebastian Buczek, zarządzający z ING. - Poza tym notowania tego kruszcu są już tak wyśrubowane, że nie jest to najlepszy moment do kupowania - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama