Sytuacja indeksu WIG20 po pierwszej sesji nowego roku zrobiła się bardzo ciekawa. Po wzrostach z 23 i 27 grudnia, które doprowadziły do przełamania krótkoterminowej linii trendu malejącego, wczoraj podaż podjęła próbę przebicia wsparcia na wysokości 1169 pkt., wyznaczanego przez zamknięcie z 23 grudnia. Od początku notowań obroty były minimalne, więc to, że próba się nie udała było uzasadnione. W ten sposób poniedziałkową sesję można potraktować jako ruch powrotny do linii trendu, po którym nastąpi odreagowanie grudniowych spadków. Realizacja tego pomyślnego dla posiadaczy akcji scenariusza jest uzależniona od pokonania oporu w strefie 1178-1182 pkt. To pozwoliłoby myśleć o osiągnięciu przez indeks 1220 pkt.
Wiele wątpliwości pozostawia średnioterminowy obraz WIG20. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy grudniowe zniżki są początkiem nowej fali bessy, czy też były jedynie korektą jesiennej poprawy koniunktury. W tym kontekście ostatnie notowania nie dały żadnego nowego sygnału. Dzienny MACD wyhamowuje spadki na wysokości poziomu równowagi, co jest dobrym znakiem, ale wciąż utrzymuje się poniżej linii sygnalnej. Dopóki jej nie przetnie, wskazana jest ostrożność przy prognozowaniu trwałego ocieplenia nastrojów. Średnia krocząca z 15 sesji przecięła od góry średnią z 45 sesji, co w 2002 r. było dobrym zwiastunem dłuższych zniżek. Za to sygnał kupna kilka sesji temu pojawił się na Stochasticu, a ten oscylator bardzo dobrze wskazywał punkty zwrotne przez cały IV kwartał ub.r.
Daleko więc rynkowi do jednoznaczności. W sumie wydaje się uzasadnione podtrzymanie negatywnego nastawienia do przyszłości. Zakładając, że przed miesiącem zmienił się trend na zniżkowy, obrona wsparcia, i to przy tak niskich obrotach, nie może być pozytywną przesłanką. Stałoby się nią przełamanie bariery podażowej pomiędzy 1178 i 1182 pkt., a potem przy 1200 pkt. Bez wątpienia bierność podaży w poniedziałek stwarza na to szansę, ale trudno cokolwiek zakładać z góry. Lepiej zaczekać na kolejne wskazówki z rynku i dołączyć do ewentualnych wzrostów w ich dalszej części. Wsparciem jest 1169 i 1153 pkt.