Obecnie średnia cena domu wynosi w Wielkiej Brytanii ponad 117 tys. funtów (189 tys. USD). W porównaniu z listopadem ceny domów zwiększyły się o 1,7%, wobec 2-proc. wzrostu miesiąc wcześniej. Mimo utrzymującego się tak szybkiego tempa wzrostu cen domów, rynek hipoteczny wcale nie wydaje się wykazywać oznak przegrzania. W październiku (z tego miesiąca pochodzą najnowsze dane) sprzedano 147 tys. domów, o 5% więcej niż rok wcześniej. Wciąż także rośnie liczba kredytów hipotecznych. W całym 2002 r. wartość kredytów udzielonych na kupno domów zwiększyła się prawdopodobnie do rekordowego poziomu 215 mld funtów.

Szybkie tempo wzrostu cen nieruchomości czyni coraz mniej prawdopodobną obniżkę stóp procentowych. Coraz częściej mówi się natomiast w Wielkiej Brytanii o podwyżkach stóp, wobec dość szybkiego wzrostu cen. Już w listopadzie przewidywano, że inflacja może być większa od założonego celu 2,5%. Szef Banku Anglii Edward George nie przewiduje jednak gwałtownych ruchów stóp procentowych w żadną ze stron. - Zakładamy, że gospodarka będzie się rozwijać zgodnie z obecnym trendem, a inflacja kształtować się będzie na poziomie zbliżonym do założonego celu. W związku z tym nie przewidujemy znacznych ruchów stóp procentowych - powiedział w wywiadzie dla BBC. Obecnie bazowa stopa procentowa kształtuje się w Wielkiej Brytanii na poziomie 4%, najniższym od 38 lat. Do końca br. oczekuje się powszechnie jej wzrostu do 4,75%.