Początek poniedziałkowych sesji przyniósł wzrost notowań na nowojorskich rynkach. Przyczyniły się do tego nadzieje, jakie inwestorzy wiążą z pakietem gospodarczym, który ma dziś przedstawić prezydent George W. Bush. Oczekuje się, że zaproponuje on redukcję podatków od dywidend oraz przyśpieszy wprowadzanie ulg podatkowych dla osób o największych dochodach. Uczestnicy rynków oczekują, że te i inne bodźce przyczynią się do poprawy wyników przedsiębiorstw. Dodatkowym czynnikiem, który wpłynął dodatnio na ogólną atmosferę, była przychylna ocena przez J.P. Morgan akcji amerykańskich spółek. Zdaniem nowojorskiego banku inwestycyjnego, mają one większe szanse na wzrost notowań niż walory firm brytyjskich. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się papiery lokalnych przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, zwłaszcza SBC Communications, Verizon Communications i BellSouth. Władze zamierzają bowiem zwolnić je z obowiązku udostępniania swych sieci innym operatorom po obniżonych cenach. Negatywnym zjawiskiem był natomiast spadek aktywności w amerykańskim sektorze usług, wykazany przez Instytut Zarządzania Podażą. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 1,56%, a Nasdaq o 2,04%.

Na giełdach europejskich w odwrocie znalazły się notowania firm ubezpieczeniowych, szczególnie Britannic, która przedstawiła pesymistyczną prognozę, Aviva, Prudential i Axa. Staniały też akcje towarzystw lotniczych, gdyż KLM zapowiedział pogorszenie rezultatów. Natomiast poprawa sytuacji finansowej France Telecom zachęciła inwestorów do kupowania walorów firm telekomunikacyjnych. FT-SE spadł nieznacznie, o 0,09%, CAC-40 zyskał 0,7%, a DAX wzrósł do godz. 18.00 o 1,21%.

Czołowe giełdy azjatyckie zakończyły dzień wzrostem notowań. Tokijski Nikkei 225 zyskał 1,57%, a w Hongkongu Hang Seng podniósł się o 0,86%.

Na parkietach środkowoeuropejskich zmiany indeksów nie były jednolite. W Budapeszcie BUX zakończył sesję na poziomie niższym o 0,79%, podczas gdy praski PX-50 wzrósł o 0,21%. W Moskwie trwała przerwa świąteczna.