W ubiegłym roku na rynku TFI padł kolejny rekord. Majątek, którym zarządzają, wzrósł o 10,2 mld zł. To dwukrotnie więcej od najlepszego do tej pory 2001 r., gdy aktywa zwiększyły się o niespełna
5 mld zł. Świadczy to o tym, że gwałtowny wzrost zainteresowania ofertą TFI, który nastąpił pod koniec 2001 r. w związku z wprowadzeniem podatku od zysków z oszczędności, nie był zjawiskiem jednorazowym.
- Środki, które wpływają do naszych funduszy, to w połowie pieniądze od nowych inwestorów, a w połowie dopłaty od dotychczasowych klientów - mówi Małgorzata Góra, prezes Union Investment TFI. Aktywa, którymi zarządza towarzystwo, zwiększyły się w ub.r. ponadtrzykrotnie, z nieco ponad 300 mln zł, do miliarda zł. Pieniądze dopłacają również klienci PKO/CS TFI. Towarzystwo obliczyło, że 80% inwestorów, którzy pod koniec 2001 r. pierwszy raz ulokowali środki w funduszach, w 2002 r. dokonywało dopłat. PKO/CS zanotowało w ub.r. największy spośród wszystkich TFI wzrost aktywów, o ponad 3,2 mld zł. Na drugim miejscu, z przyrostem na poziomie 2,6 mld zł, znalazł się Pioneer. Towarzystwo to ciągle ma najwyższy udział w rynku, który wynosi 25%.
Nie wszystkim wzrosło
Tylko trzy z 18 TFI, które prowadziły działalność w 2002 r., zanotowały spadek wartości aktywów: PZU, Invesco i PBK Atut. W pierwszym przypadku był to efekt likwidacji jednego z czterech oferowanych przez towarzystwo funduszy. Ubytek środków z tego tytułu nie został uzupełniony napływem nowych. Odpływ pieniędzy z PBK Atut ma natomiast związek z porządkowaniem grupy kapitałowej BPH PBK, do której należy towarzystwo. TFI będzie prawdopodobnie zlikwidowane, a część jego funduszy zostanie przeniesiona do CA IB. Z działalności na polskim rynku TFI zupełnie zrezygnowało natomiast Invesco (dwa jego fundusze zostały przejęte przez Skarbiec, a reszta została zlikwidowana).