Reklama

Złote transakcje

Ubiegły rok minął pod znakiem udanych inwestycji w ropę i złoto. Cena kruszcu w czwartek osiągnęła najwyższy poziom od sześciu lat. Niektórzy Polacy za pośrednictwem domu maklerskiego Erste Securities Polska już inwestują w kontrakty na najważniejsze surowce notowane za granicą. Wkrótce grać na tego typu kontraktach będzie można także w kolejnych biurach.

Publikacja: 11.01.2003 08:32

Podmioty gospodarcze często korzystają z rynków terminowych, jako zabezpieczenia przed wahaniami cen surowców czy walut. Naprzeciw wychodzą im najczęściej banki czy takie instytucje jak Treasury Management Services, które w ramach doradztwa w zakresie gospodarki pieniężnej oferują specjalnie dopasowane na potrzeby klientów produkty. Okazuje się, że polscy inwestorzy indywidualni mają również szansę stać się aktywnymi uczestnikami rynków surowców w Londynie czy Nowym Jorku. Jest to jednak propozycja dla osób z większą gotówką.

Broker ułatwi

Liberalizacja prawa dewizowego pozwala od 1 października ubiegłego roku na łatwiejsze inwestowanie poza granicami kraju. Inwestor, zakładając rachunek papierów wartościowych na tamtejszych rynkach np. przez internet, może kupić zarówno kontrakty na surowce, jak i akcje spółek wydobywczych. Są też i bariery: wymogi kapitałowe, koszty transferu gotówki, obcy język i ograniczony dostęp do informacji.

Można jednak skorzystać z pomocy i pośrednictwa polskich brokerów. - Zapewniamy naszym klientom możliwość kupna akcji spółek na rynkach zagranicznych. Mogą to być również jednostki funduszy, które w swojej strategii zakładają inwestycje w surowce - mówi Leszek Dziadkowiec, zastępca dyrektora działu maklerskiego CA IB. Najszerszy dostęp do rynku terminowego, gdzie instrumentami bazowymi są minerały, zapewnia klientowi indywidualnemu Erste Securities Polska. - Oferujemy instrumenty pochodne na takie surowce jak złoto, srebro, platyna, ropa czy miedź. Handlem na tych rynkach zajmujemy się prawie od roku, a zainteresowanie wśród inwestorów indywidualnych jest dość duże - podkreśla, szef rynków zagranicznych Arkadiusz Jaskólski, Erste Securities Polska.

25 tys. USD na początek

Reklama
Reklama

Do najpopularniejszych surowców należą złoto, ropa i miedź. Powodzeniem cieszą się też kontrakty na inne towary - np. kakao i kawę. - Inwestorzy zauważyli, że rynki towarowe są zdecydowanie "łatwiejsze" do obserwacji. Na zmiany kursów tych instrumentów wpływ ma zdecydowanie mniejsza ilość informacji i zmiennych, niż dzieje się to w przypadku rynku indeksów giełdowych, akcji czy rynku walutowego. Kluczowe informacje, jak np. zapowiedź wojny z Irakiem - powodują wzrost ceny ropy i złota. Minimalny kapitał wymagany w Erste, aby móc rozpocząć grę na zagranicznych kontraktach, w tym również towarowych, wynosi 25 tys. USD, tyle samo w euro lub 40 tys. franków szwajcarskich. - Nie oznacza to, że cała ta kwota musi być angażowana w inwestycje - można na przykład kupić lub sprzedać tylko jeden kontrakt na złoto i na rachunku zostanie zablokowane 2 tys. dolarów - tłumaczy A. Jaskólski.

Wygląda na to, że inwestorzy będą mieli coraz szerszy dostęp do rynków, na których notowane są surowce. Do oferowania kontraktów na ropę czy kruszce przymierzają się już inne domy maklerskie. - Na razie nie udostępniamy takich usług, jednak jesteśmy w trakcie przygotowań do ich zaoferowania. Standardem w biurach za granicą jest to, że oferują klientom pełną gamę usług, do tego dążymy i my - powiedział Paweł Kolek, dyrektor wydziału usług internetowych DM BOŚ. Podobne plany ma również DI BRE Banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama