Podmioty gospodarcze często korzystają z rynków terminowych, jako zabezpieczenia przed wahaniami cen surowców czy walut. Naprzeciw wychodzą im najczęściej banki czy takie instytucje jak Treasury Management Services, które w ramach doradztwa w zakresie gospodarki pieniężnej oferują specjalnie dopasowane na potrzeby klientów produkty. Okazuje się, że polscy inwestorzy indywidualni mają również szansę stać się aktywnymi uczestnikami rynków surowców w Londynie czy Nowym Jorku. Jest to jednak propozycja dla osób z większą gotówką.
Broker ułatwi
Liberalizacja prawa dewizowego pozwala od 1 października ubiegłego roku na łatwiejsze inwestowanie poza granicami kraju. Inwestor, zakładając rachunek papierów wartościowych na tamtejszych rynkach np. przez internet, może kupić zarówno kontrakty na surowce, jak i akcje spółek wydobywczych. Są też i bariery: wymogi kapitałowe, koszty transferu gotówki, obcy język i ograniczony dostęp do informacji.
Można jednak skorzystać z pomocy i pośrednictwa polskich brokerów. - Zapewniamy naszym klientom możliwość kupna akcji spółek na rynkach zagranicznych. Mogą to być również jednostki funduszy, które w swojej strategii zakładają inwestycje w surowce - mówi Leszek Dziadkowiec, zastępca dyrektora działu maklerskiego CA IB. Najszerszy dostęp do rynku terminowego, gdzie instrumentami bazowymi są minerały, zapewnia klientowi indywidualnemu Erste Securities Polska. - Oferujemy instrumenty pochodne na takie surowce jak złoto, srebro, platyna, ropa czy miedź. Handlem na tych rynkach zajmujemy się prawie od roku, a zainteresowanie wśród inwestorów indywidualnych jest dość duże - podkreśla, szef rynków zagranicznych Arkadiusz Jaskólski, Erste Securities Polska.
25 tys. USD na początek