Reklama

Spółka dwa razy bardziej przyjazna inwestorom

Publikacja: 15.01.2003 09:16

Od pewnego czasu kupuję kwas chlebowy. Nie mam złudzeń - nie jest bardziej naturalny niż inne chemikalia, oferowane ostatnio jako napoje spożywcze, ale ma przynajmniej dobry smak. Ostatnio jeden z wytwórców tego napoju napisał na etykiecie hasło reklamowe. Brzmi ono: "Jeszcze lepszy smak - jeszcze szybciej gasi pragnienie".

Nie będę się rozwodził nad głupotą tego hasła. Podobnych jest masę i nikomu to już nie przeszkadza. A to szampon, który czterokrotnie pogrubia włosy, a to kolejna innowacja (bo nowość już się każdemu przejadła) w dziedzinie proszków do prania z odżywką.

Ta moda zaczyna przenikać w różne dziedziny życia. Przykładem jest choćby giełda i jej osławiony program wprowadzania corporate governance w spółkach. Oświadczenie, że "teraz będziemy przyjaźni dla wszystkich inwestorów", podpisały wszystkie czy prawie wszystkie spółki giełdowe. Nawet te, które mają teraz po dwa zarządy. (Swoją drogą, ciekaw jestem, ile firma musi mieć zarządów, aby KPWiG doszła do wniosku, że granice absurdu zostały przekroczone).

Uważam jednak, że giełda powinna pójść krok dalej. W końcu spółki już wcześniej z grubsza te zasady spełniały. W końcu dzięki temu były firmami publicznymi, notowanymi na GPW. Rozumiem, że nie wszystkim firmom mogą się te zasady podobać, ale rozumiem też, że KPWiG dbała o to, aby malkontenci nie trafiali na parkiet. A teraz spółki (nawet te, które mają dwa zarządy - ciekawe, czy oba zarządy podpisały oświadczenie o wypełnianiu nowych standardów) będą jeszcze bardziej przyjazne inwestorom. Rzekłbym - dwa razy więcej przyjazne. Uważam więc, że GPW powinna teraz każdej firmie, która podpisała odpowiedni cyrograf, dawać prawo używania hasła: "Spółka dwa razy bardziej przyjazna inwestorom". Jak któraś będzie się chciała wybić, podpisze taki cyrograf dwa razy - wtedy będzie trzy razy bardziej przyjazna itd. (jaka szansa przed firmami, które mają dwa zarządy - one mogą być trzy razy bardziej przyjazne już teraz).

Na dodatek pojawi się nowe ciało, które będzie dbało o wypełnianie zasad ładu korporacyjnego - sąd rynku kapitałowego. Mimo wszystko mam dziwne przekonanie, że nawet siedem takich sądów nie załatwi sprawy podwójnych zarządów. Nie znam konstrukcji tego nowego ciała, ani też prerogatyw, jakimi będzie władało, ale nie sądzę, aby miało władzę sądu powszechnego. A w tym kraju nawet sąd powszechny czasem niewiele może.

Reklama
Reklama

I tak naprawdę tutaj jest pies pogrzebany. Zdaję sobie sprawę, że dla uczestników rynku kapitałowego taki sąd, który błyskawicznie rozsądziłby każdy konflikt, jest bardzo ważny. Jednak tworzenie kolejnych bytów - sądów, arbitrów, rad itd., które nic nie mogą - nie ma sensu. Gdybyśmy mieli sprawnie działający system sprawiedliwości, sprawa podwójnych zarządów zakończyłaby się w dwa tygodnie czy nawet wcześniej. Nie byłoby powodów do pisania podwójnych kodeksów zachowań firm - inwestor po prostu szedłby do sądu, a zarząd czy spółka płaciłaby karę za brak szacunku i informacji dla swego właściciela.

Tak - oczywiście - nie jest. I długo nie będzie. W końcu nie udało się poprawić sytuacji przez blisko 13 lat. Nie widzę też chętnych do tego, aby usprawnić system sprawiedliwości. Ani wśród urzędników, którzy musieliby wreszcie zapłacić za głupie i szkodliwe pomysły. Ani wśród prawników - bo w końcu to oni są żywotnie zainteresowani, żeby sprawy w sądach ciągnęły się długo i nie przynosiły jednoznacznych rozwiązań. A zwłaszcza wśród tych, którzy przez te 13 lat nauczyli się łowić zyski w mętnej wodzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama