Dzięki planowanym nakładom Krosno unowocześni produkcję, wzrośnie jej rentowność, a także rozbudowany zostanie system dystrybucji. - Już widać, że wynik za 2002 r. będzie zdecydowanie lepszy niż rok wcześniej. - mówi Jan Kurkus, prezes Krosna. W 2001 r. zysk skonsolidowany Krosna wyniósł 3 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 295 mln zł. Po trzech kwartałach 2002 r. jest to odpowiednio 2,3 mln zł i 232 mln zł.
W zeszłym roku spółka starała się obniżać koszty działalności. - Ogółem spadły one o kilkanaście procent - twierdzi J. Kurkus. Było to możliwe m.in. dzięki redukcji zatrudnienia (z przeszło 4400 do ponad 3900 osób). W bieżącym roku firmę czekają dalsze zmiany, jednak nie będzie już poważnych cięć kosztów. - Zrealizowaliśmy założenia programu oszczędnościowego, który jest najlepszym sposobem na poprawę wyników finansowych w czasie recesji - twierdzi J. Kurkus.
Krosno tworzy centra dystrybucji. Powstały już m.in. przy fabrykach w Krośnie i Tarnowie oraz w Mińsku Mazowieckim i Gdyni. - Chcemy, aby w całym kraju można było kupić nasze produkty na podobnych warunkach. Poza tym wychodzimy w ten sposób do klienta, który nie musi już jechać do Krosna - mówi prezes spółki.
Firma większość produkcji sprzedaje za granicę. Eksport stanowi około 65% jej przychodów. Duża część trafia do Stanów Zjednoczonych. Rynek amerykański załamał się w drugiej połowie 2001 roku. - Od jakiegoś czasu nasze wyroby sprzedają się coraz lepiej w USA. Gorzej jest natomiast z rynkiem Europy Zachodniej, który przeżywa stagnację - twierdzi J. Kurkus.
Na początku stycznia Bankowy Otwarty Fundusz Emerytalny poinformował, że posiada przeszło 126 tys. akcji spółki, co stanowi 5,01% jej kapitału zakładowego. W akcjonariacie znajdują się też inni inwestorzy finansowi. OFE Nationale-Nederlanden ma 10% akcji, a DWS TFI 5,55%. Największym akcjonariuszem spółki jest prywatny inwestor Zdzisław Sawicki, dysponujący pakietem 49,99% głosów.