Takiego spadku stóp procentowych, jaki nastąpił w roku ubiegłym, nie spodziewał się nikt - ani najbardziej optymistyczni analitycy, ani rząd, ani też Rada Polityki Pieniężnej. Jednak na ten spadek były przygotowane fundusze emerytalne, które już na koniec ubiegłego roku miały w swoich aktywach sporo obligacji o stałym kuponie. W ciągu tego roku ten udział jeszcze się zwiększył. Papiery o stałym kuponie stanowiły na koniec 2002 r. blisko 94% portfeli obligacyjnych funduszy emerytalnych.
Ulubione pięciolatki
Najchętniej kupowanymi przez fundusze emerytalne obligacjami skarbowymi są papiery pięcioletnie. I dotyczy to zarówno pięciolatek sprzedawanych na przetargach (o oznaczeniach PS), jak i oferowanych na rynku pierwotnym wyłącznie inwestorom indywidualnym (z oznaczeniem SP). Te drugie stanowią ponad 7% portfeli obligacji.
Ten ostatni wynik niepokoi Ministerstwo Finansów. Detaliczne obligacje pięcioletnie są przeznaczone dla osób fizycznych. Tymczasem OFE zainwestowały w detaliczne pięciolatki 1,5 mld zł i wykupiły większość tych papierów, zamiast zainwestować je na rynku czy też podczas przetargów obligacji hurtowych, co spowodowałoby zniżkę rentowności papierów i dawałoby szanse na nieco mniejsze emisje i ograniczenie kosztów obsługi długu publicznego. Nieoficjalnie wiadomo, że resort finansów zastanawia się, jak utrudnić OFE kupowanie SP.
Z drugiej jednak strony urzędnicy, zajmujący się długiem publicznym w resorcie finansów, chwalą OFE za ich aktywność na rynku papierów pięcioletnich hurtowych. Fundusze bowiem traktują je prawie tak jak spółki z WIG20 - i w nich lokują większość pieniędzy. Na koniec ubiegłego roku stanowiły one ponad 57% portfeli obligacyjnych funduszy emerytalnych. Co jest przyczyną tak dużego zainteresowania OFE tymi papierami?