Reklama

Euroland bliżej Polski

Polskie spółki pracują często na zyski dla akcjonariuszy zagranicznych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby było odwrotnie. Inwestycje OFE w aktywa zagranicznych spółek oznaczają, że wielkie korporacje europejskie zarabiają na emerytury Kowalskich. W 2002 roku zaangażowanie funduszy w aktywa obce wzrosło prawie siedmiokrotnie. To dopiero początek trendu.

Publikacja: 18.01.2003 09:10

Wartość przyszłych emerytur wielu Polaków nie zależy już wyłącznie od zmian cen, odsetek i dywidend krajowych aktywów. Polskie akcje i obligacje stanowiły wprawdzie trzon portfeli OFE, jednak wraz z upływem czasu rośnie zaangażowanie funduszy w aktywa zagraniczne. Jeszcze na koniec 2001 roku OFE miały na swoich rachunkach zagraniczne papiery wartościowe w kwocie 55 mln złotych. Na koniec ubiegłego roku stan posiadania wyraźnie zwiększył się i wyniósł 435 mln złotych. To niewiele, zarówno jeżeli weźmiemy pod uwagę całkowite aktywa funduszy emerytalnych, jak i nominalny PKB. Postęp, jaki dokonał się na przestrzeni ubiegłego roku, jest widoczny, a jednocześnie, jak się wydaje, wyznacza przyszły kierunek inwestycji tych instytucji zbiorowego lokowania.

Zagranica

pracuje na emerytury

Polski rynek kapitałowy jest wciąż zbyt mały, aby środki pieniężne OFE mogły być wyłącznie inwestowane na nim. Walory, w które lokują fundusze kapitał z myślą o przyszłych emeryturach, muszą być płynne. Fundusze muszą mieć możliwość szybkiego reagowania na sytuację na rynku. Stanie się to jeszcze bardziej istotne, gdy będą one musiały wypłacać pierwsze emerytury.

Mimo opóźnień w przesyłaniu składek przez ZUS, fundusze emerytalne dysponowały na 31 grudnia 2002 r. aktywami wartymi 31,6 mld złotych. Aktywa zagraniczne odpowiadały zatem 1,4% aktywów ogółem OFE.

Reklama
Reklama

Podaż obligacji skarbowych jest wystarczająca, aby zaspokoić potrzeby funduszy. Gorzej z akcjami. Grono papierów, w które inwestują OFE, jest dość wąskie. Wyznacza je bowiem płynność. Przyjmijmy, że za walory płynne uznajemy takie, których sesyjny obrót wynosi 5 mln złotych (liczone podwójnie, zgodnie z metodologią giełdy warszawskiej, czyli sumując zrealizowane zlecenia kupna i sprzedaży). To nieco ponad 1 mln euro. Sporo jak na warunki polskie, jednak niezwykle symbolicznie jak na warunki światowe. Na sesji z 16 stycznia 2003 roku kryterium to spełniało raptem 8 spółek (Agora, BRE Bank, KGHM, Pekao, PKN Orlen, Prokom, Softbank, TP SA). Tylko na giełdach europejskich takich firm jest kilkaset.

Dywersyfikacja ryzyka

W swoich decyzjach inwestycyjnych fundusze kierują się zasadą dywersyfikacji ryzyka (rozproszenia posiadanych aktywów na różne klasy aktywów, a w szczególności różnych emitentów). Dywersyfikacja ryzyka sprawia, że w razie kłopotów jednego z emitentów, gdy ceny jego walorów spadają, przyszli emeryci nie odczuwają znaczącego spadku aktywów OFE. Pozwala to zachować kapitał, co jest naczelną zasadą inwestycji. To dlatego fundusze mają w swoich portfelach instrumenty wierzycielskie (obligacje i bony skarbowe) oraz właścicielskie (akcje i udziały). Akcje i obligacje zagraniczne pomagają odpowiednio rozproszyć posiadane aktywa. Na warszawskiej giełdzie jedynym sektorem z prawdziwego zdarzenia (płynnym, liczebnym i porównywalnym ze względu na przedmiot działalności) są banki. Trudniej już to powiedzieć o firmach informatycznych. Inwestycje zagraniczne dają szansę uzupełnienia portfela o pewne sektory (np. petrochemiczny, farmaceutyczny), a także o perspektywiczne firmy, których odpowiedników brak na rynku polskim (np. Nokia, Bouygues, Lufthansa, Muenich Re, Orange, Aventis).

W co inwestują OFE?

Najbardziej ekspansywnym funduszem w zakresie inwestycji za granicą jest OFE Commercial Union. Na koniec ubiegłego roku posiadał 383,4 mln zł, ulokowane w aktywach obcych. Akcje miały 80% udziału w portfelu, resztę stanowiły obligacje (Deutsche Telekom i Credit Suisse). Inwestycje pozostałych funduszy były już o wiele mniejsze. W przypadku OFE ING, AIG i PZU ograniczały się najwyżej do ułamków procent ich aktywów.Ciekawie wygląda kwestia rozproszenia posiadanych aktywów. Na mocne rozproszenie postawił OFE ING. W jego posiadaniu znajdują się akcje 42 emitentów. Pozostałe fundusze mają z reguły 20-25 walorów w swoich portfelach.

Żaden fundusz nie zdecydował się na inwestycje poza Eurolandem (powiększonym o Szwajcarię). Wśród spółek europejskich przeważają te ze strefy euro, co oznaczałoby, że indeksem odniesienia dla efektywności inwestycji powinien być DJ Stoxx 50. Skupia on 50 największych pod względem kapitalizacji spółek ze strefy euro. Właśnie w firmy o największej kapitalizacji lokują kapitał fundusze. Wyjątkiem jest tutaj OFE ING, które wybrało także akcje spółek mniej znanych: irlandzkich Bank of Ireland i CRH oraz portugalskiego Telecom Portugal.

Reklama
Reklama

W podziale sektorowym dominują banki, firmy informatyczne i telekomunikacyjne oraz petrochemiczne. W sektorze bankowym fundusze stawiają na giganty z Europy kontynentalnej (Francja, Włochy, Hiszpania, Beneluks). Niewielką reprezentację mają banki niemieckie (poza Deutsche Bankiem znalazł się będący w poważnych tarapatach finansowych HypoVereinsbank). Najsilniej zaangażował się w akcje tego sektora OFE PZU, który jako jedyny zdecydowanie sięgnął po banki brytyjskie. Akcje bankowe stanowiły 38,2% całkowitych inwestycji zagranicznych funduszu. Kolejnym silnie reprezentowanym sektorem jest informatyka i telekomunikacja. Na ten sektor największy nacisk postawił OFE Commercial Union (28,3% portfela zagranicznych akcji). Dzięki temu posiada akcje największych firm telekomunikacyjnych w Europie (Deutsche Telekom, Telecom Italia, Telefonica i Vodafone). Ostatnim sektorem, który miał duży udział w aktywach funduszy, była petrochemia. Liderem w zaangażowaniu w tym sektorze był OFE AIG. Akcje petrochemiczne odpowiadały 21,8% aktywów zagranicznych ogółem. Fundusze przy tym wybierały spółki petrochemiczne dość jednomyślnie. W zasadzie posiadały akcje TotalFinaElf i ENI.

Ogółem fundusze emerytalne skupiały akcje 65 emitentów. Ich wybory inwestycyjne nie były tak jednomyślne. Założyliśmy, że za wybór jednomyślny uznamy obecność walorów tego samego emitenta w portfelach co najmniej 3 funduszy. Po krótkim przeglądzie raportów OFE okazało się, że 8 firm powtarza się w portfelach 3 funduszy (Aventis, BNP Paribas, Societe Generale, E.ON, Telefonica, ENI, ING Groep, TotalFinaElf). W pełni zgodni byli z kolei zarządzający w przypadku Deutsche Banku, Nokii i Philipsa. Każdy z nich miał je w swoim portfelu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama