Podaż obligacji skarbowych jest wystarczająca, aby zaspokoić potrzeby funduszy. Gorzej z akcjami. Grono papierów, w które inwestują OFE, jest dość wąskie. Wyznacza je bowiem płynność. Przyjmijmy, że za walory płynne uznajemy takie, których sesyjny obrót wynosi 5 mln złotych (liczone podwójnie, zgodnie z metodologią giełdy warszawskiej, czyli sumując zrealizowane zlecenia kupna i sprzedaży). To nieco ponad 1 mln euro. Sporo jak na warunki polskie, jednak niezwykle symbolicznie jak na warunki światowe. Na sesji z 16 stycznia 2003 roku kryterium to spełniało raptem 8 spółek (Agora, BRE Bank, KGHM, Pekao, PKN Orlen, Prokom, Softbank, TP SA). Tylko na giełdach europejskich takich firm jest kilkaset.
Dywersyfikacja ryzyka
W swoich decyzjach inwestycyjnych fundusze kierują się zasadą dywersyfikacji ryzyka (rozproszenia posiadanych aktywów na różne klasy aktywów, a w szczególności różnych emitentów). Dywersyfikacja ryzyka sprawia, że w razie kłopotów jednego z emitentów, gdy ceny jego walorów spadają, przyszli emeryci nie odczuwają znaczącego spadku aktywów OFE. Pozwala to zachować kapitał, co jest naczelną zasadą inwestycji. To dlatego fundusze mają w swoich portfelach instrumenty wierzycielskie (obligacje i bony skarbowe) oraz właścicielskie (akcje i udziały). Akcje i obligacje zagraniczne pomagają odpowiednio rozproszyć posiadane aktywa. Na warszawskiej giełdzie jedynym sektorem z prawdziwego zdarzenia (płynnym, liczebnym i porównywalnym ze względu na przedmiot działalności) są banki. Trudniej już to powiedzieć o firmach informatycznych. Inwestycje zagraniczne dają szansę uzupełnienia portfela o pewne sektory (np. petrochemiczny, farmaceutyczny), a także o perspektywiczne firmy, których odpowiedników brak na rynku polskim (np. Nokia, Bouygues, Lufthansa, Muenich Re, Orange, Aventis).
W co inwestują OFE?
Najbardziej ekspansywnym funduszem w zakresie inwestycji za granicą jest OFE Commercial Union. Na koniec ubiegłego roku posiadał 383,4 mln zł, ulokowane w aktywach obcych. Akcje miały 80% udziału w portfelu, resztę stanowiły obligacje (Deutsche Telekom i Credit Suisse). Inwestycje pozostałych funduszy były już o wiele mniejsze. W przypadku OFE ING, AIG i PZU ograniczały się najwyżej do ułamków procent ich aktywów.Ciekawie wygląda kwestia rozproszenia posiadanych aktywów. Na mocne rozproszenie postawił OFE ING. W jego posiadaniu znajdują się akcje 42 emitentów. Pozostałe fundusze mają z reguły 20-25 walorów w swoich portfelach.
Żaden fundusz nie zdecydował się na inwestycje poza Eurolandem (powiększonym o Szwajcarię). Wśród spółek europejskich przeważają te ze strefy euro, co oznaczałoby, że indeksem odniesienia dla efektywności inwestycji powinien być DJ Stoxx 50. Skupia on 50 największych pod względem kapitalizacji spółek ze strefy euro. Właśnie w firmy o największej kapitalizacji lokują kapitał fundusze. Wyjątkiem jest tutaj OFE ING, które wybrało także akcje spółek mniej znanych: irlandzkich Bank of Ireland i CRH oraz portugalskiego Telecom Portugal.