- Bank powinien poinformować o wprowadzanych zmianach - twierdzi Tanja Kocher, rzecznik prasowy Komisji. Zmiana w wycenie aktywów na metodę zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) doprowadziła do tego, że cena jednostek niektórych funduszy inwestycyjnych banku, lokujących głównie w nieruchomości, spadła nawet do 16%. - Bank, wedle obowiązujących przepisów prawnych, nie miał obowiązku podawać zmian do publicznej wiadomości - odpowiada rzecznik prasowy UBS Plutarch Chiotopulos. Dodaje, że taka wiadomość mogła naruszyć przepisy giełdy w Zurychu o nieujawnianiu niepotwierdzonych wiadomości, które w znaczący sposób mogłyby wpłynąć na cenę akcji. Niepotwierdzony miał być prawdopodobnie wpływ dokonanych zmian na wycenę jednostek funduszy na giełdzie.

Jak twierdzi przedstawiciel UBS, do zmian skłoniły bank poczynania innych instytucji, które już wcześniej zdecydowały się na podobny krok. - Chcieliśmy, aby stosowane przez nas techniki były nowoczesne i właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na zmiany w wycenie - mówi P. Chiotopulos. Fundusze, w których UBS przeszedł na nowoczesną metodę dyskontową szacowania aktywów, to UBS Property Fund-Swiss Residential Anfos, UBS Anfos 2, UBS Swissfonds 1, UBS Swissfons 2 oraz UBS Swissimmobil 1961. Wszystkie pięć inwestuje w większości w różnego rodzaju rezydencje na terenie Szwajcarii.

Śledztwo w sprawie UBS rozpoczęło się w ubiegłym tygodniu. Bank nie zamierza jednak stwarzać problemów inspektorom. - Współpracujemy obecnie z regulatorem, w celu wyjaśnienia sprawy - powiedziała agencji Bloomberga Monika Dunant z UBS.

UBS jest największą instytucją kredytową w Szwajcarii. Kapitalizacja rynkowa spółki sięga 78,5 mld franków szwajcarskich. Kurs akcji na giełdzie w Zurychu obniżył się od początku 2002 r. o ok. 20%.