W ostatnim etapie rozmów z Unią Europejską udało się Polsce wynegocjować okres przejściowy, dzięki któremu sprzedaż nowych mieszkań i usługi budowlane do 2007 roku będą obłożone podatkiem 7% VAT. Natomiast na materiały budowlane podatek wzrośnie do 22% już od 1 maja 2004 roku.
- Rząd przedstawi system zwrotu VAT-u dla osób, które będą wykorzystywać materiały budowlane do celów mieszkaniowych - mówił Michał Tober, rzecznik prasowy rządu. Jednak do tej pory żadnego systemu nie ma i wszystko wskazuje na to, że nikt nawet nad nim nie pracuje. Ani biuro prasowe Ministerstwa Infrastruktury, ani biuro informacyjne Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast nie było w stanie podać jakichkolwiek informacji na ten temat. - Obawiam się, że niektórzy urzędnicy państwowi po zakończeniu negocjacji uznali, że wszystko jest już załatwione i o tym systemie zapomnieli - mówi Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów Budowlanych.
Czy zatem musimy się liczyć z tym, że w 2004 roku mieszkania podrożeją? - Myślę, że wzrost cen może dotyczyć raczej remontów w przypadku, gdy będziemy korzystać z usług firm nie będących płatnikiem VAT. Drożej będzie też kosztować remont wykonywany na własną rękę, bo zwykły Kowalski nie odpisze sobie przecież VAT-u zawartego np. w cenie wanny - mówi prezes ZPPMB.
Brak systemu zwrotu może zatem wpłynąć na ograniczenie popytu. Producenci materiałów chcieliby zatem, aby system taki mimo wszystko powstał i podają możliwe rozwiązania. Wśród nich jest np. zwrot różnicy między obowiązującym obecnie 7-procentowym VAT-em a nową stawką 22% poprzez pomniejszenie zapłaconego podatku dochodowego. - Nawet jeżeli rząd nie ma zamiaru systemu stworzyć, niech to powie teraz, aby uczestnicy rynku mogli się do nowej stawki VAT-u przygotować. Wysłaliśmy do Ministerstwa Infrastruktury zapytanie w tej sprawie i czekamy na jasną deklarację - mówi R. Kowalski.