Wtorkowe notowania nie tylko nie poprawiły obrazu głównych światowych indeksów, ale jeszcze go pogorszyły. Ta uwaga dotyczy głównie paryskiego CAC, na którym doszło do przełamania dołka z końca grudnia ub.r., co potwierdziło, że ten indeks od blisko 2 miesięcy znajduje się w trendzie malejącym. Dołączył on do londyńskiego FT-SE100, który trend na zniżkowy zmienił już w poniedziałek. Po ostatniej sesji do wrześniowego dołka brakuje mu już tylko niecałe 80 pkt. i jest coraz mniej wątpliwości, że uda się uniknąć jego przełamania. Do bardzo ważnego miejsca dotarł DAX. Wyznacza je zamknięcie z 27 grudnia. Dopóki nie zostanie ono przebite, możemy jeszcze mówić o średniookresowej tendencji horyzontalnej, ale dzienny MACD nie pozostawia wiele wątpliwości. Ponowienie sygnału sprzedaży po odbiciu się od dołu od poziomu równowagi, zapowiada trwalsze przejęcie kontroli nad rynkiem przez podaż.
Na tym tle jeszcze nie najgorzej wyglądają wskaźniki amerykańskich parkietów, choć i na nich widać zwiększoną presję podażową. DJIA przekroczył wsparcie w postaci dołka z 8 stycznia i kontynuuje ruch w kierunku 8256 pkt., gdzie znajduje się średnioterminowa zapora przed zniżkami. Taka sama sytuacja jest na S&P500, któremu do 875 pkt. wczoraj o 17.30 brakowało już tylko 20 pkt. Przełamanie 875 pkt. będzie oznaczać wyrównanie październikowego minimum przy 777 pkt. Bardzo groźnie wygląda piątkowa luka bessy na Nasdaq. Jej szerokość i jednoczesne przełamanie wraz z jej utworzeniem dwóch kolejnych wsparć (dołek z 8 stycznia i zamknięcie z 2 stycznia) świadczą o zmianie nastawienia do przyszłości wśród inwestorów. Wydaje się, że sprzedający nie będą mieli większych problemów z zepchnięciem indeksu poniżej grudniowego minimum, znajdującego się na wysokości 1336 pkt. Silnym oporem jest 1401 pkt. i nie wydaje się, by mógł on być w najbliższym czasie zagrożony. Przebieg ostatnich sesji sugeruje, iż najbardziej prawdopodobnym wariantem jest w tej chwili zniżka do 1245 pkt. Warto w najbliższych dniach przyjrzeć się przebiegowi tygodniowego MACD, będącego blisko wygenerowania sygnału sprzedaży. Potwierdziłby on pesymistyczne przewidywania.